4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Bywają miasta i miasteczka, o których nie mówi się „dziura" z czystej kurtuazji. Ot, mimo, że rynek brudny i zapyziały, ludzie nieudacznicy i barany, drogi zryte dziurami jak kretowisko i tak dalej, przez wzgląd na to, że gdzieś się znajdzie przynajmniej jeden sprawiedliwy, który po trzech wódkach powie: „kocham to miasto", jakoś nie wypada mówić, że to grajdoł, brzydki skansen i w ogóle zadupie.
Ale przecież są, wszyscy to wiemy. W całej Galicji było ich do niedawna pełno. Kiedy przypadkiem zatrzymujemy się w takim mieście i już wychodząc z samochodu, zanurzamy obuwie w głębokiej na łokieć kałuży, naprawdę trudno powstrzymać spontaniczny ruch warg. Mózg, matecznik przyzwoitości, wzdryga się przed tym słowem, które musi paść, by było sprawiedliwie. Słowem niedobrym, ale w tym wypadku wyjątkowo trafnym.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.