fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jakub Piątek: „Prime Time” zrodził się z tęsknoty za buntem

Jakub Piątek na planie „Prime TIme”, z prawej: Bartosz Bielenia
Jakub Piątek na planie „Prime TIme”, z prawej: Bartosz Bielenia
materiały prasowe
Napawa optymizmem fakt, że tak wielu młodym ludziom nie jest wszystko jedno, w jakim świecie żyją. Czekam na zmianę pokoleniową w życiu społecznym – mówi Barbarze Hollender reżyser Jakub Piątek, twórca „Prime Time".

Plus Minus: Pana fabularny debiut reżyserski trafił w tym roku na festiwal Sundance – jeden z najważniejszych na świecie przeglądów kina niezależnego, stworzony przez Roberta Redforda. „Prime Time" znalazł się tam wśród dziesięciu tytułów z całego świata zakwalifikowanych do głównego konkursu. Po tym sukcesie producenci z Watchout Studio chcieli wprowadzić go na ekrany jak najszybciej, ale kolejne lockdowny zamykały kina. Teraz film wszedł bezpośrednio do Netflixa. Trochę żal?

Trochę tak. Kino to wspólne przeżywanie emocji. Poza tym, oglądając film na dużym ekranie, można docenić jakość dźwięku i obrazu, a w „Prime Time" wszyscy wykonali świetną robotę. Jednak obrażanie się na ten pandemiczny rok jest z góry skazane na porażkę. Więc cieszę się, że widzowie szybciej będą mogli film obejrzeć.

Uroczysta premiera, pokazy prasowe, spotkania z publicznością, śledzenie frekwencji w kinach – to wszystko pana ominie.

Ale też omini...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA