Reklama

Tomasz Krzyżak: Jarosławie, działajcie odważnie

Bracia moi! Pozwólcie, że zacznę dziś od przypomnienia Wam pewnej myśli, którą wyraził przed laty Jakub, jeden z doradców Siewcy, a którą to myśl wiele razy już Wam cytowałem: „Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jaki odpowiada woli sternika. Tak samo język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia. (...) Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo".

Publikacja: 23.02.2018 14:00

Tomasz Krzyżak: Jarosławie, działajcie odważnie

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala

Otóż właśnie: mały ogień, a wielki pożar, błogosławieństwo i przekleństwo. Chyba dostrzegacie, że nieostrożne – aczkolwiek prawdziwe – słowa, jakie wychodzą z ust Waszych, wzniecają ogień wielki. Nie, nie mówię, że macie milczeć. Macie krzyczeć, bo inaczej kamienie wołać będą. Ale macie krzyczeć i przypominać z rozwagą, z należytym wyczuciem, empatią. Nie możecie pozwalać na to, by Wasze słowa obracały się przeciwko Wam!

Tak, Mateuszu, Ciebie właśnie mam na myśli. Rozumiem, że brakuje Ci obycia w nowej roli, rozumiem, że chcesz mówić prawdę i tylko prawdę. Ale trzeba trochę więcej dyplomacji, by nie rozdrapywać zabliźnionych ran. Może powinieneś zmienić doradców? Początek miałeś dobry, ale teraz...

Jarosławie, umówiliśmy się, że będę pisał o tym, co mi się nie podoba i mnie drażni. I muszę Ci powiedzieć, że słabo wygląda kwestia ekstranagród dla ministrów, których miała Beata. Nie powinniście tej sprawy załatwiać cichcem, lecz odważnie, z otwartą przyłbicą. Tłumaczyć nieustannie społeczeństwu po co i dlaczego. Inaczej sami wystawiacie się na ostrzał.

Mimo wszystko chcę Was zostawić z myślą przywołanego na początku Jakuba: „Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma".

Na koniec słowo do Ciebie, drogi Grzegorzu z rampy. Deklaracja Twojego kolegi z grodu u ujścia Wisły utrudnia Ci nieco życie, ale pomyśl, czy miałbyś tam kogoś innego, kogoś, kto pozwoliłby Wam na utrzymanie tego miasta w Waszych rękach. Wybacz, ale zdaje mi się, że nie. Ciesz się zatem tym, co masz, bo i to może zostać Ci odebrane.

Reklama
Reklama

— Anioł Polak

PS Nie mam wieści o nowoczesnym Ryszardzie. Gdzie on jest?

PLUS MINUS

Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:

prenumerata.rp.pl/plusminus

tel. 800 12 01 95

Plus Minus
Profesor Zbigniew Wójcik. Typowy naukowiec, płomienny publicysta
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Plus Minus
„Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi”: Dawna Polska jakiej nie znacie
Plus Minus
„Pisma zebrane. Tom 1. Rousseau – Literatura – Platon”: Eros umarł
Plus Minus
„Prapuszcza. Ostatnie starcie”: Żubr kontra Niedźwiedź
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama