Reklama

Powrót, na który czekali nieliczni

Historia powstawania nowej płyty The Offspring przypomina operę mydlaną, jaką było trwające 12 lat nagrywanie przez Guns N' Roses albumu „Chinese Democracy". Axl Rose z nowymi kolegami męczyli się w studiu na tyle długo, że w 2008 r. w ramach primaaprilisowego żartu Dexter Holland, wokalista grupy The Offspring, ogłosił, że to ich nowa płyta będzie nosiła nazwę „Chinese Democracy" z dopiskiem „You Snooze, You Lose" (Zasypiasz – przegrywasz). Gunsi postraszyli pozwem i kalifornijscy punkowcy zatytułowali w końcu krążek „Splinter", a dekadę później sami zanotowali kilkunastoletnią przerwę pomiędzy albumami. Oprócz ograniczeń związanych z pandemią złożyły się na nią także przygotowania Dextera do doktoratu z biologii molekularnej oraz wyrzucenie z zespołu basisty Gregory'ego Kriesela.
Powrót, na który czekali nieliczni

Foto: materiały prasowe

Mimo to płyta „Let The Bad Times Roll" brzmi zaskakująco dobrze. W rozpoczynającym krążek „This Is Not Utopia" słyszymy powrót do najlepszych czasów melodyjnego punk rocka. Mocny riff, chwytliwa melodia i szybki rytm to znaki charakterystyczne The Offspring. Słychać je choćby w poświęconym walce z depresją „Behind the Walls of Pain". Największą muzyczną niespodzianką jest wolna, akustyczna wersja piosenki „Gone Away" znanej z płyty „Ixnay on the Hombre" wydanej w 1997 r. Utwór nawiązuje do śmierci w wypadku samochodowym partnerki wokalisty, a w spokojnej aranżacji dźwięków fortepianu oraz smyczków brzmi jeszcze bardziej poruszająco.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Plus Minus
„Dixit Kids”: Emocjonalne króliczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama