4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
708 km betonowych bloków, wysokich na kilka metrów, dzieli od 2003 r. Izrael od Autonomii Palestyńskiej
Po zakończeniu zimnej wojny spora część globalnej opinii publicznej dała się porwać narracji mówiącej, że zmierzamy w stronę świata bez granic. I rzeczywiście, świat stał się miejscem, po którym łatwiej podróżować. W sporej części Europy, czyli w krajach strefy Schengen, nie potrzebujemy żadnych dokumentów, by się przemieszczać. Wiele gospodarek weszło w skład stref wolnego handlu, a migracje zarobkowe osiągnęły skalę niewidzianą wcześniej w historii. Z tymi trendami współgrała filozofia mówiąca, że granice i suwerenność narodowa są już czymś archaicznym. I że zamiast murów granicznych należy budować mosty. – Mosty są dla ludzkiej komunikacji. (...) Dla odmiany mury są przeciwko komunikacji, buduje się je na potrzeby izolacji a ci, którzy je tworzą, stają się więźniami – stwierdził papież Franciszek podczas tegorocznej wizyty w Maroku. A jednak mury i zasieki graniczne nadal powstają. Buduje się ich nawet więcej niż w czasie zimnej wojny. Według wyliczeń Bartosza Jankowskiego i Radosława Zenderowskiego w latach 1989–2015 zbudowano lub zaczęto budować na całym świecie 41 murów granicznych. Tymczasem w latach 1945–1989 powstało ich 19, z czego sześć później zdemontowano. Blisko trzy czwarte istniejących murów granicznych zbudowano po 2001 r. Globalizacja globalizacją, ale z jakiegoś powodu ludzie chcą się od siebie odgradzać.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.