fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Słuszne i słuszniejsze - Robert Gwiazdowski o projekcie ordynacji podatkowej

Adobe Stock
Mimo prac nad projektem nowej ordynacji podatkowej nie udało się jej uchwalić ani Sejmowi VII, poprzedniej kadencji, ani mijającej VIII. Ale czytam, że trzeba nad nim pracować w Sejmie IX kadencji, bo ma on „poprawić sytuację podatników i zwiększyć dochody budżetu", gdyż udało się w nim ponoć „wyważyć interes fiskusa i słuszny interes podatnika".

Wyważyć to można drzwi. U podatnika. O szóstej rano. Np. pod pretekstem poszukiwania dokumentów księgowych sprzed dziesięciu lat, które fiskus już wcześniej otrzymał. Można wyważać, czy marginalna stawka podatku dochodowego ma być – jak jest – 32 proc., czy może 75, a w zakresie przepisów ogólnego prawa podatkowego, czyli ordynacji, czy termin przedawnienia powinien wynosić pięć lat, czy może dziesięć. Ale nie ma co wyważać przy ustalaniu, czy nastąpiło przedawnienie, czy może  trzeba w „interesie fiskusa" tak interpretować przepisy, by określić podatnikowi wysokość zobowiązania podatkowego inną, niż wynika z jego deklaracji, po upływie terminu. Nie ma też co wyważać przy ustalaniu, czy prawa obywateli – podatnicy to obywatele – są przestrzegane, czy mogą być trochę nieprzestrzegane – w interesie fiskusa.

Czytaj też:

Dlatego nie da się napisać zgodnej z zasadami państwa prawa ordynacji podatkowej regulującej procedury nakładania i pobierania podatków, nie przyjmując do wiadomości, że poprawnie rozumiany interes fiskusa – czyli interes publiczny – jest tożsamy z indywidualnym interesem podatników. W interesie podatnika leży sprawne funkcjonowanie państwa oraz to, żeby fiskus, pobierając od niego podatki, przestrzegał zasad państwa prawa. A w interesie publicznym leży z kolei sprawny pobór podatków niezbędnych do funkcjonowania państwa w sposób, który nie budzi nienawiści podatników do państwa. Nie leży zatem w interesie publicznym, by podatnicy w jakikolwiek sposób byli pozbawiani ich praw obywatelskich.

Inaczej będziemy brnąć w absurdalne rozważania, jaki interes podatnika jest słuszny, a jaki niesłuszny, i czy każdy interes publiczny jest w takim razie „słuszny", skoro „słuszny" ma być tylko interes podatnika, czy może interes publiczny może być „niesłuszny" a i tak winien ważyć więcej niż  interes podatnika. Dlatego nową ordynację podatkową trzeba napisać od nowa! Projekt, który napisano, jest zły. Najlepszym tego dowodem są zaklęcia wygłaszane w jego obronie.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA