fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Powyborcza kartka na... drzwi

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Słuchając wyborczych obietnic pretendentów do samorządowych posad, można dojść do wniosku, że Polska stoi przed wielkim skokiem technologiczno-jakościowym. Niezależnie od tego kto wygra, spełnione zapowiedzi (bo przecież nikt z szanownych kandydatów nie kłamie z premedytacją) zmienią polski krajobraz.

Jaka będzie ta lepsza, powyborcza Polska? W większości dużych miast pojawią się nowe linie metra. Ile ich będzie dokładnie – nie wiadomo. Jeśli np. w stolicy licytacja potrwa jeszcze dwa tygodnie, wynik może być nieprzewidywalny. Polskie rzeki zostaną pocięte setkami nowych mostów, po których przebiegną żelazne wstęgi nowych połączeń kolejowych. Po drogach wybudowanych przez władze samorządowe i centralne z cichym szumem przemieszczać się będą miliony elektrycznych aut. Żaden dymek nie zatruje krystalicznie czystego polskiego powietrza – wszak zadziała program „Czyste powietrze". Mieszkańcy niektórych miejscowości dostaną dodatkową stówkę do 500+, inni nawet 1000+ od samorządu na wydatki lub na dzieci. Z ulic znikną słupki ograniczające parkowanie. Niektórzy kandydaci dostrzegli w nich bowiem metodę upokarzania kierowców. Zostaną więc wyrwane z korzeniami! O pieszych proszę się nie martwić, przecież pojadą sobie tymi nowymi liniami metra. Albo polecą samolotem, bo lotnisk przybędzie jak grzybów po deszczu. A propos grzybów, to nawet w środku najgłębszej puszczy będzie można sprawdzić, jaki gatunek wyrasta przez igliwie. Cała Polska zostanie bowiem pokryta darmowym internetem.

To, że nikt nie obiecał manny z nieba, to chyba jakieś niedopatrzenie. Chociaż nie, przepraszam! Jest kandydat proponujący pizzę hawajską. Niech będzie, że to taka nowożytna wersja archaicznej w czasach fast foodów manny.

Przed nami jeszcze prawdopodobnie kilkanaście dni kampanii. Możemy się więc spodziewać wytoczenia cięższych dział. Skoro odkupiono z prywatnych rąk kolejkę linową na Kasprowy, to co jeszcze możemy odzyskać? W XVIII wieku Maurycy Beniowski ogłosił się cesarzem Madagaskaru... Czy Polska nie zasługuje na Madagaskar? Panie i panowie kandydaci, co z wami?

Zejdźmy na ziemię. Proponuję wyborcom – świeżo po niedzielnej wyprawie do komisji wyborczej – wziąć dużą kartkę papieru i spisać w punktach obietnice tego delikwenta, na którego zagłosowaliście. Niczego nie pomińcie, skrzętnie odnotujcie każdą jego solenną zapowiedź.

Kartkę koniecznie powieście na drzwiach. Tak, żeby każdego dnia, wychodząc z domu, musiała wpaść w oko. Rozliczajcie te obietnice! Sprawdźcie, czy osoba, której zaufaliście, okazała się skuteczna czy nie! Czy mówiła prawdę, czy okazała się zwykłym oszustem, a może kompletnym nieudacznikiem.

Za kilka lat, gdy nadejdą wybory, kartka będzie jak znalazł. Nie będziecie musieli słuchać nowych obietnic. Sprawdzicie fakty! Policzycie nowe mosty lub linie kolejowe. To, ile dostaliście na dzieci i czy dał wam ktoś darmową pizzę. I będziecie wiedzieć, na kogo warto lub nie oddać wasz cenny głos.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA