W wyjątkowych sytuacjach, w obronie konstytucyjnych wartości, Prezydent RP może odwlec, a nawet odmówić zaprzysiężenia wybranych przez Sejm sędziów TK – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Może to sprawić, że spór kompetencyjny o to, czy tylko on może ich zaprzysięgać, okaże się zbędny.

Ten głośny ostatnio spór na szczytach sądownictwa i polityki wynikł po tym, jak prezydent Karol Nawrocki spośród sześciu osób wybranych przez Sejm 13 marca na sędziów TK zaprzysiągł tylko dwoje, a pozostałą czwórkę „zaprzysiężono” w bezprecedensowy sposób, bez udziału prezydenta, przy udziale marszałka Sejmu. I tej czwórki prezes TK nie dopuścił do orzekania, dopóki prezydent nie przyjmie od nich ślubowania, a ten odłożył decyzję do czasu rozstrzygnięcia zapowiedzianego przez siebie sporu kompetencyjnego.

Tymczasem w kwestii zaprzysiężenia wypowiedział się właśnie TK, większością 3 do 2 głosów, rozpatrując wniosek grupy posłów Prawo i Sprawiedliwość, kwestionujących konstytucyjność obecnej praktyki stosowania przepisów (zresztą przyjętych za rządów PiS) dotyczących wyboru sędziów TK. Między innymi wskazywali oni, że przepisy te są zawarte w Regulaminie Sejmu, a nie w ustawie, oraz że tej szóstki nie wybierano w momencie zwalniania się miejsc w TK, lecz ze znacznym opóźnieniem, niejako hurtem, co może prowadzić do zdominowania TK przez kandydatów obecnej większości rządzącej.

Czytaj więcej

TK: prezydent nie musi odebrać ślubowania po wyborze na sędziego Trybunału

TK wypowiedział się tylko w kwestii ślubowania, stwierdzając, że prezydenta w tej czynności nie może zastąpić żaden urzędnik państwowy. Prezydent, jako głowa państwa i strażnik konstytucji, mający najszerszą legitymację społeczną do sprawowania władzy, pochodzącą z bezpośrednich wyborów, nie może być zobowiązany do automatycznego podjęcia czynności w czasie uniemożliwiającym mu czuwanie nad tym, aby była ona zgodna z Konstytucją RP. Jego obowiązki, określone w art. 126 ust. 1–3 Konstytucji, mogą zatem skutkować koniecznością powstrzymania się przez prezydenta od odebrania takiego ślubowania, jednak tylko w nadzwyczajnej, obiektywnej i niebudzącej wątpliwości sytuacji.

Prezydent RP przy zaprzysiężeniu sędziów TK jest nie do zastąpienia

Kwestii spornych dotyczących ustroju TK i wyboru jego sędziów narosło wiele; na część z nich wskazywał wniosek poselski w tej sprawie. Nie powinno być już jednak wątpliwości, że Prezydent RP przy zaprzysiężeniu sędziów TK jest nie do zastąpienia, choćby przez marszałka Sejmu czy notariusza. Co więcej, ma on obowiązek ocenić, czy zaprzysiężenie danego sędziego da się pogodzić z wymogami Konstytucji, której ślubował strzec.

Czytaj więcej

Hejt na notariusza za ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego