fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Marek Isański: Trybunał mógł dać więcej czasu w sprawie RPO

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Do czego nie służy odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej przepisu uchylonego przez Trybunał Konstytucyjny?

Wiele emocji towarzyszyło rozpoznawaniu przez TK wniosku grupy posłów, co znamienne wyłącznie jednej formacji politycznej, kwestionujących konstytucyjność przepisów o kontynuowaniu sprawowania funkcji przez Rzecznika Praw Obywatelskich po upływie kadencji jeśli nie zdołano powołać jego następcy.

Rzadko kto wie, tak dobrze jak Fundacja Praw Podatnika, jak ważna efektywnie sprawowana funkcja RPO w naszych realiach. Niestety łamanie podstawowych praw obywatelskich a w tym praw podatników, którymi są wszyscy obywatele, jest powszechne i stale się zwiększa. Brak RPO przez choćby tydzień to dramat dla wielu obywateli.

Nie wdając się w samo orzeczenie, które dość powszechnie uznawane jest za polityczne, warte jest odnotowanie tego, że TK na podstawie art. 190 . 3 Konstytucji odroczył termin utraty mocy obowiązującej uchylanych przepisów o 3 miesiące. Oznacza to, że co najmniej jeszcze przez 3 miesiące obecny Rzecznik profesor Adam Bodnar będzie pełnił swoją funkcję. Gdyby TK nie odroczył tego terminu to od daty publikacji orzeczenia w dzienniku ustaw nie byłoby w Polsce Rzecznika Praw Obywatelskich. Takiej sytuacji chyba nikt sobie nie wyobraża.

Prawo powinno się uchwalać powoli, starannie, mógł więc Trybunał dać więcej czasu. Konstytucja pozwala ten termin przedłużyć do 18 miesięcy. Ta podstawowa zasada nie jest niestety respektowana. Jednak zakres zmian nie jest duży i jeśli Sejm nie zdoła zmienić w wyznaczonym przez TK terminie ustawy to obywatele pozostaną bez Rzecznika. Takiej kompromitacji mogą mu nie wybaczyć. Podkreślenia wymaga, że za uchwalenie bądź nie uchwalenie odpowiada większość sejmowa.

Na kanwie tego orzeczenia warto pokazać, dość wstydliwą, dotychczasową praktykę TK w zakresie wyżej wskazanego art. 190 p. 3 Konstytucji. Stosowano go do odraczania terminu utraty mocy obowiązującej uchylanych przez TK przepisów podatkowych. W ten sposób pozwalano nadal przez okres kolejnych 18 miesięcy stosować taki przepis, co oznacza, że państwo mogło jeszcze po stwierdzeniu niekonstytucyjności danego przepisu na jego podstawie w istocie okradać własnych obywateli. Bo jak inaczej nazwać egzekwowanie od obywateli z ich majątku pieniędzy, które się państwu nie należą? A tego chyba ani państwu ani tym bardziej TK robić nie wolno.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA