fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Duże reklamy miały zniknąć, ale tak się nie stało - wyrok WSA

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Radni muszą dokładnie ustalić okres przejściowy na dostosowanie reklam do uchwały krajobrazowej. Jeżeli tego nie zrobią firmy mogą skutecznie podważyć ważność tych miejscowych przepisów.

Rada Miejska w Nysie przyjęła uchwałę krajobrazową wprowadzającą ograniczenia dotyczące reklam, szyldów oraz parkanów. Przeciwko niej zaprotestowała spółka, której nieruchomość została objęta uchwałą, a na której prowadziła restaurację. Wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu i wygrała.

Niesprawiedliwe zakazy

Lista zarzutów spółki pod adresem uchwały była długa. Według niej władze miasta nadmiernie ograniczyły swobodę prowadzenia działalności gospodarczej oraz prawo własności. Uchwała jest również sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ten ostatni dokument dopuszcza reklamy na obszarze objętym uchwałą krajobrazową.

Spółka wytknęła radnym również brak konsekwencji. Uchwała zezwalała na umieszczanie reklam w gablotach ekspozycyjnych City Light Poster na wiatach przystankowych, czyli w obiektach miejskich zlokalizowanych w pasie drogi publicznej. Jednocześnie całkowicie zakazywała umieszczania reklam na terenach prywatnych w odległości 20 metrów od krawędzi jezdni.

Radni dopuścili możliwość wyświetlania cen na stacjach benzynowych oraz w bankomatach i automatach z przekąskami, napojami. Jednocześnie radni zabraniali tego rodzaju reklamy innym firmom prowadzącym działalność gospodarczą.

Przepisy uchwały ograniczyły możliwość ustawienia tablicy z menu restauracji i nie pozwalały na upublicznienie cen.

Spółce nie podobała się również definicja muralu reklamowego. Wynikło z niej, że jest to tablica reklamowa. Tymczasem mural nie ma konstrukcji, jest malowidłem.

Według spółki w uchwale zabrakło określenia zasad dostosowania reklam i szyldów już istniejących.

Co trzeba usunąć

W odpowiedzi na skargę gmina Nysa tłumaczyła, że spółka nie będzie musiała usuwać wszystkich reklam, lecz tylko ich część. Jedną z nich jest ogromny totem oraz wiszące na nim flagi. Zgodnie z uchwałą krajobrazową spółka ma go usunąć dopiero po upływie 5 lat od wejścia w życie uchwały. Podobny los czeka niewielkie flagi na latarniach.

Spółka nadal będzie mogła korzystać z liter przestrzennych i logotypów przestrzennych na elewacji oraz gabloty z cennikami.

Gmina twierdziła, że skarżąca nie widzi różnicy między szyldem, a tablicą reklamową lub urządzeniem reklamowym, nie będącym szyldem. Tymczasem, skarżąca może używać w obrębie nieruchomości zarówno dopuszczonych uchwałą szyldów, jak i tablic reklamowych lub urządzeń reklamowych, które szyldami nie są (bo reklamują inną działalność).

Ze skargą wystąpił również Janusz G.. Według niego uchwała wywołuje negatywne skutki w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej dotyczącej reklamy i usytuowania obiektów małej architektury, a jej zapisy zobowiązują go do ich usunięcia w terminie roku.

Odpowiadając na skargę Janusza G., gmina Nysa zakwestionowała interes prawny skarżącego, Zwróciła uwagę na ogólnikowość informacji związanych z wykazaniem tego interesu. Podniosła, że brak określenia lokalizacji tablic reklamowych i urządzeń reklamowych uniemożliwia analizę zgodności ich sytuowania, gabarytów, standardów jakościowych i rodzajów materiałów budowlanych z jakich są wykonane, z postanowieniami uchwały. Tym samym, brak jest możliwości oceny oddziaływania uchwały na sytuację skarżącego.

Nieważna uchwała

WSA postanowił obie sprawy połączyć do wspólnego rozpoznania a następnie stwierdził nieważność tej uchwały. Uznał, że radni nie wykonali upoważnienia ustawowego wynikającego z art. 37a ust. 9 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Zaskarżona uchwała została podjęta w celu zachowania i kształtowania ładu przestrzennego na obszarze gminy Nysa, przeciwdziałania negatywnym zjawiskom degradacji przestrzeni publicznej, wsparcia w procesie rewitalizacji zabytkowej tkanki urbanistycznej, wzmocnienia poczucia tożsamości i przynależności użytkowników przestrzeni publicznych, a także dążenia do ogólnej lepszej jakości życia mieszkańców. Bez wątpienia w swych założeniach była zatem zgodna z celami ustawodawcy.

Art. 37a ustawy o planowaniu określa w sposób kompletny i wyraźny zakres przedmiotowy uchwały krajobrazowej. Z uwagi na fakt, że uchwała jest aktem prawa miejscowego (art. 37a ust. 4 ustawy), rada gminy ma obowiązek ściśle przestrzegać zakresu udzielonego jej upoważnienia ustawowego.

Wskazany przepis stanowi, że uchwała krajobrazowa powinna określać warunki i termin dostosowania istniejących w dniu jej wejścia w życie obiektów małej architektury, ogrodzeń oraz tablic reklamowych i urządzeń reklamowych do zakazów, zasad i warunków w niej określonych, nie krótszy niż 12 miesięcy od dnia wejścia w życie uchwały.

Tymczasem w uchwale zabrakło regulacji określających warunki dostosowania istniejących - w dniu wejścia w życie uchwały - tablic reklamowych i urządzeń reklamowych do zakazów, zasad i warunków w niej określonych.

Za określenie warunków dostosowania istniejących tablic reklamowych i urządzeń reklamowych nie można uznać nałożenia obowiązków związanych z uporządkowaniem terenu, usunięciem elementów konstrukcyjnych i innych mocowań, czy uzyskania pozwoleń czy zgłoszeń.

Warunki i zasady określające dostosowanie istniejących tablic reklamowych i urządzeń reklamowych (co do ogrodzeń i obiektów architektury zawarto odrębne uregulowania w uchwale) powinny być w sposób jasny i precyzyjny określone w przepisie.

Obowiązków nałożonych na podmioty prawa nie można domniemywać, co oznacza, że adresat normy powinien bez większego wysiłku odkodować nałożony na niego przez uchwałodawcę obowiązek. Uchwała powinna więc wskazywać, w jakich przypadkach istniejące obiekty (pylony, ekrany LED, telebimy, billboardy ścienne, wolnostojące tablice reklamowe i urządzenia reklamowe, itd.) będą musiały zostać usunięte, kiedy będą mogły pozostać w niezmienionej postaci, a kiedy będą mogły być w określony sposób poprzez np. zmniejszenie ich powierzchni, miejsca posadowienia (przesunięcia) dostosowane do istniejących wymogów.

WSA podzielił zarzut spółki, że uchwała krajobrazowa jest sprzeczna z miejscowym planem.

Sąd uznał za wadliwą definicję muralu reklamowego. Zgodnie z uchwałą jest to tablica reklamowa w formie malowidła naniesionego bezpośrednio na ścianę budynku. Tymczasem malowidło samo w sobie nie może być tablicą reklamową.

WSA nie podzielił zarzutu Janusza G. dotyczącego nieustanowienia żadnego mechanizmu ochrony praw nabytych podmiotów, które legalnie wzniosły na terenie miasta urządzenia i tablice reklamowe, a to wobec przyjęcia, że art. 37a ustawy, nie daje podstaw do wprowadzania takich regulacji.

Według WSA nie można uznać, że uchwała w jakikolwiek sposób ogranicza prowadzenie przez spółkę działalności gospodarczej, skoro jej zapisy przedmiotowe nie odnoszą się do działalności, lecz wyłącznie do funkcjonowania reklam w przestrzeni publicznej. Poza tym, uchwała nie wprowadza całkowitego zakazu reklamy na działce skarżącego, a jedynie wprowadza w tym zakresie ograniczenia i zakazy co do zasad i warunków sytuowania tablic i urządzeń reklamowych.

Sygnatura akt: II SA/Op 195/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA