fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Koronawirus: sąd wstrzymuje spłaty na czas rozstrzygnięcia sporu

AdobeStock
Kontynuowanie spłat ponad udzielony kredyt w czasie procesu o jego unieważnienie podważałoby sens takiej sprawy.

Uzasadnione jest wstrzymanie spłat na czas procesu – to sedno najnowszego postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, które jest prawomocne.

Sytuacja frankowiczów w tej sprawie była bardzo zła. Takich kredytobiorców w różnych bankach są tysiące. W tym wypadku kredytu udzielił Getin Noble Bank w kwocie 927 tys. zł w 2008 r. z terminem spłaty na 22 lata. Kredytobiorcy już zapłacili bankowi ponad 1,1 mln zł, ale nadal ich dług jest bardzo wysoki, a miesięczna rata wynosi 9 tys. zł. Wystąpili więc z pozwem o sądowe ustalenie, że umowa kredytowa jest nieważna i o zwrot wpłaconych bankowi kwot oraz tymczasowe zabezpieczenie przez wstrzymanie na czas procesu spłaty dalszych rat.

I właśnie Sąd Apelacyjny w Warszawie (sędziowie Grażyna Kramarska, Marcin Strobel i Grzegorz Tyliński – sprawozdawca) zabezpieczeniem wstrzymał obowiązek dokonywania spłat rat kredytowych do czasu prawomocnego zakończenia procesu.

Sąd apelacyjny (podobnie jak wcześniej sąd okręgowy) nie podzielił zarzutów banku, że frankowicze nie uprawdopodobnili zagrożenia swoich interesów, co wymagałoby głębokiej analizy sytuacji finansowej banku i ryzyka, że ewentualnie korzystny dla nich wyrok byłby niewykonalny, wreszcie że tymczasowy zakaz pomija interesy banku.

SA podzielił zarzut banku, że kondycji banku, tj. rzekomej groźby niewypłacalności, nie można konstruować jedynie na podstawie doniesień prasowych (rozmowy między prezesem banku a ówczesnym przewodniczącym KNF), ale wciąż wniosek o zabezpieczenie ma podstawy. SA wskazał na wątpliwości, czy zawarte w umowie kredytowej klauzule wiążą powodów, gdyż dawały bankowi możliwość jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązań kredytobiorców. Interes prawny powodów w domaganiu się zabezpieczenia wynika bowiem z obecnej relacji z bankiem: dokonali oni bowiem spłaty o ponad 20 proc. wyższej od udzielonego im kredytu i w razie ich wygranej konieczne będzie rozliczenie z bankiem. Sądowe zabezpieczenie zmniejszy tego rodzaju roszczenie.

– Zdarzało się, że sądy wydawały takie zabezpieczenia, ale tylko w pierwszej instancji, a w drugiej były uchylane. Sędziowie najwyraźniej obawiali się zbytniego wkraczania w interesy banków. To orzeczenie pokazuje, że uznali, że nie ma powodu, aby kredytobiorca dalej płacił mimo sporu, skoro roszczenie banku jest wątpliwe – mówi „Rz" dr Jacek Czabański, adwokat z Kancelarii Adwokackiej dr Jacek Czabański i Partnerzy, pełnomocnik frankowiczów w tej sprawie.

Sygnatura akt: VI ACz 1137/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA