fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Praga dopiero zaczyna rozkwitać

materiały prasowe
Kiedy zaczynaliśmy inwestować na Pradze, wszyscy pukali się w głowę – mówi Rafał Szczepański z BBI Development.

Ostatnio rozmawialiśmy na targach Expo Real w Monachium. Spotykamy się pół roku później na europejskich targach nieruchomości MIPIM w Cannes, gdzie Warszawa odebrała statuetkę dla najbardziej przyjaznego miasta dla biznesu w Polsce w rankingu fdi Magazine przygotowywanym przez „Financial Times". Czy stolica wciąż jest atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów nieruchomości?

Warszawa jest fascynującym, pełnym energii miastem, które zasługuje na najwyższe noty. Chodzi nie tylko o potencjał gospodarczy, rozwój infrastruktury i wykształconą kadrę, ale również o wysoką jakość życia. Bulwary Wiślane, rewitalizacja Pragi, ogromna ilość zieleni, plany realizacji Parku Centralnego czy ogłoszona właśnie budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej to tylko kilka przykładów nieprawdopodobnej przemiany Warszawy, której zazdroszczą nam koledzy z zagranicy, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W ostatnich pięciu latach stolica przyciągnęła więcej inwestorów niż jakiekolwiek inne polskie miasto. Polska i Warszawa są atrakcyjnym miejscem w Europie dla funduszy, które inwestują swoje pieniądze także w długiej perspektywie kilkudziesięciu lat. My jako BBI Development jesteśmy w przededniu sprzedaży Centrum Marszałkowska. Mogę też powiedzieć, że wspólnie z naszym partnerem, Grupą Liebrecht & Wood, przygotowujemy się także do sprzedaży Centrum Praskiego Koneser, które już stało się przebojem naszego rynku nieruchomości.

Czyli eldorado dla branży nieruchomości komercyjnych nieustannie trwa?

To prawda, że na największym rynku biurowym w Polsce, czyli w Warszawie, popyt w ubiegłym roku był rekordowy. Wynajęto 860 tys. mkw. powierzchni, a w budowie pozostaje prawie drugie tyle. Warto jednak być rozsądnym, bo w gospodarce jest tak, że w chwili hossy już trzeba myśleć o gorszym czasie, kiedy rynek zweryfikuje nasze projekty. Trzeba zawsze pamiętać, że w nieruchomościach najważniejsze są: lokalizacja oraz unikatowość. Przywołam tu przykład Centrum Marszałkowska. Budynek genialnie położony na skrzyżowaniu dwóch linii metra i bezpośrednio połączony z podziemną kolejką. Doceniają to nie tylko wysokiej klasy najemcy biurowi, którzy niemal już w całości zapełnili budynek, ale także nasi najemcy handlowi, którzy wykorzystują potencjał ul. Marszałkowskiej i wzmacniają high-street Ściany Wschodniej.

W jakim kierunku będzie się rozwijał warszawski rynek biurowy? Czy lewa strona Wisły jest już na tyle nasycona, że czeka nas rozkwit Pragi?

Jesteśmy w bardzo ciekawym momencie dla komercyjnego rynku nieruchomości. Po latach zdominowania przez Służewiec i „inwazję" biurowców na Woli zainteresowanie najemców zdecydowanie zwraca się ku prawej stronie Wisły. W obecnym świecie największym luksusem, jaki możemy podarować sobie i bliskim, jest work-life balance, a konkretniej mówiąc – czas: przeznaczony na hobby, na samorozwój, dla rodziny. Proszę sobie wyobrazić, że według badań warszawiacy poświęcają codziennie na dojazdy do pracy średnio aż 2 godz. 50 minut! Ogromną zaletą Pragi, o której mówią nam na przykład najemcy i pracownicy Centrum Praskiego Koneser, jest fakt, że jadąc do biura lub wracając do domu po pracy, nie ma korków, bo za każdym razem jedzie się „pod korki". Nie trzeba nikomu przypominać, jak ta sytuacja wygląda np. na Służewcu lub co niedługo będzie się działo na Woli – gdy rozpocznie się remont linii średnicowej czy wiaduktu nad torami na ul. Towarowej – gdzie za kilka lat będzie pracowało 115 tys. osób. Na Pradze transport publiczny jest niezwykle sprawny – rozbudowywane metro, kilkadziesiąt linii tramwajowych i autobusowych, a za chwilę kładka pieszo-rowerowa łącząca Pragę ze Starym Miastem. Stąd jest wszędzie blisko, przecież to tylko dwa przystanki tramwajem do Kolumny Zygmunta.

Czy coś pana jest w stanie jeszcze zaskoczyć na rynku?

To, co widzę, utwierdziło mnie w przekonaniu, że „czarnym koniem" rynku jest warszawska Praga. Dzięki jej autentyczności, klimatowi i różnorodności stale zajmuje czołowe miejsca w rankingach najbardziej atrakcyjnych turystycznie miejsc na świecie. Ceny mieszkań, szczególnie przy linii metra, dorównują tym sprzedawanym na Woli, a biura wynajmują się jak świeże bułeczki, czego potwierdzeniem są choćby dwie nagrody dla Konesera w ostatnich miesiącach za najlepszy projekt biurowy. Kiedy ponad 20 lat temu zaczynaliśmy inwestować na Pradze, wszyscy pukali się w głowę. Dzisiaj widzimy, że mieliśmy rację. Jestem przekonany, że Praga powiedziała dopiero swoje pierwsze słowo, przed nią bardzo dobra przyszłość.

Co powinno się zdarzyć, żeby branża wciąż się rozwijała stabilnie, żebyśmy – gdy spotkamy się za pół roku, rok, dwa lata – znowu mogli mówić o sile napędowej polskiej gospodarki?

Niezwykle ważne są stabilne otoczenie prawne i przewidywalna sytuacja polityczna. Życzyłbym sobie i nam wszystkim, żeby rządzący ze wszystkich opcji politycznych dobrze rozumieli, że wspólnie jedziemy na tym samym wózku, a ten wózek nazywa się: dobrobyt Polski. Buduje się go w trudzie i w mozole przez dziesięciolecia. Za to roztrwonić go można bardzo szybko. Jako przykład twórczej, wręcz „pozytywistycznej pracy", która dała wyśmienite efekty, może służyć Centrum Praskie Koneser. W tym projekcie jak w soczewce skupiały się wszystkie wyzwania rynku. Jego bardzo wymagająca realizacja, trwająca w sumie 11 lat, bez stabilnej sytuacji polityczno-prawnej, w ogóle nie byłaby możliwa. Warto o tym wiedzieć i o tym pamiętać.

Jako spółka od lat jesteście zaangażowani w działania na rzecz pamięci o historii Warszawy – wydajecie książki varsavianistyczne, umieszczacie pamiątkowe tablice w swoich inwestycjach, a ostatnio wspieracie Fundację Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego. Proszę powiedzieć, co się dzieje w temacie budowy pomnika Zbigniewa Ścibora-Rylskiego.

Te działania są bardzo zaawansowane. Dzięki pracy fundacji i ogromnemu wsparciu zaangażowanych osób, po wyrażonej ostatnio zgodzie Rady Warszawy, pomnik Zbigniewa Ścibora-Rylskiego zostanie odsłonięty 3 sierpnia. Jesteśmy deweloperem warszawskim, bardzo związanym ze stolicą, czującym to miasto, jego radości i troski, i zawsze chętnie angażujemy się w społeczne akcje rozwijające Warszawę, ale także te działania, które zachowują pamięć o przeszłości. Czujemy się odpowiedzialni nie tylko za nasze projekty, ale także za tożsamość i przyszłość naszej stolicy. To jest dla nas niezwykle ważne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA