Drapacze chmur nie wszystkich zachwycają, wielu zarzuca im brak wdzięku, gigantyzm, niedopasowanie do skali człowieka. Taki negatywny stosunek wyraża się w rozmaitych niepochlebnych nazwach nadawanych tym budowlom – na przykład wysoki na 180 metrów londyński 30 St Mary Axe przezwano korniszonem.
Jednak projektanci amerykańskiej firmy Arconic spodziewają się, że tak nie będzie w przypadku drapacza chmur, jaki projektują i zyska on sympatię wszystkich. Ma to być budynek o niewyobrażalnej wręcz wysokości 4800 metrów, czyli niespełna pięciu kilometrów.
Ale nie tylko wysokość będzie stanowiła o jego wyjątkowości. Wieżowiec ma być ekologiczny, jego zadaniem będzie oczyszczanie powietrza ze szkodliwych pyłów i substancji. Projektanci zamierzają osiągnąć ten cel, stosując specjalne materiały.
Budynek obłożony będzie wykładziną EcoVlean wykonaną między innymi z dwutlenku tytanu. W zetknięciu z promieniami UV zawartymi w świetle słonecznym wykładzina będzie wydzielała energię, która w połączeniu z cząsteczkami wody i tlenu w atmosferze sprawi, że wykładzina będzie pochłaniała zanieczyszczenia atmosferyczne. Zanieczyszczenia te, gromadząc się stopniowo, utworzą „martwy naskórek” łatwy do usuwania.
Obecnie najwyższym na świecie budynkiem jest Burdż Chalifa w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ma 828 metrów wysokości. Drugie miejsce zajmuje Szanghaj Tower – 632 metry.