fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Quasi-mieszkania Polaków

materiały prasowe
Większość nowych lokali nie spełnia do końca warunku mieszkania – mówił w programie #RZECZ oNIERUCHOMOSCIACH Zbigniew Maćków, architekt, właściciel Maćków Pracownia Projektowa.

Polacy powoli wychodzą z koronaizolacji. Pozostając w domach, na własnej skórze przekonaliśmy się o plusach i minusach mieszkań – także tych nowych deweloperskich. Pandemia wpłynie na sposób projektowania nieruchomości?

Mam wrażenie, że w czasie tego doświadczenia wszyscy zauważyliśmy, że większość naszych mieszkań – tych nowych, budowanych w ostatnich dwóch–trzech dekadach – nie spełnia do końca warunku mieszkania. Pogubiliśmy się, gdy kupując mieszkanie, kierowaliśmy się kryterium ceny, czasem lokalizacji.

Poprzez styl życia, jaki prowadziliśmy do tej pory, w którym to mieszkanie tak naprawdę stawało się w zasadzie bardzo wygodną, komfortową sypialnią – a nie pełnowartościowym mieszkaniem – zagubiliśmy w nim parę istotnych cech. I teraz w czasie pandemii te niedobory bardzo dobitnie z tych quasi-mieszkań czy prawnie mieszkań wychodzą.

Jak zatem wyglądać powinno modelowe mieszkanie?

Zacznijmy od tego, że większość naszych mieszkań nie jest dostosowana tak naprawdę do potrzeb. I to nie jest nasza wina, tylko tego, że cały czas w Polsce mieszkanie jest relatywnie bardzo drogą inwestycją w stosunku do naszej siły nabywczej. Przekłada się to na to, że mieszkania są zasadniczo za małe. Są skrojone nie na własne potrzeby, ale na coś, co jest wartością zupełnie teoretyczną, czyli na tzw. zdolność kredytową. Bardzo drastycznie wychodzi to w czasach pandemii.

O takich mieszkaniach mówi się, że są kompaktowe...

Są zdecydowanie zbyt kompaktowe. Zgubiliśmy w nich cechy immanentne dla mieszkania. Ono powinno mieć strefę dzienną i nocną, strefę prywatną i „publiczną", wreszcie strefę rekreacji i wypoczynku, która najlepiej, aby była powiązana z zewnętrzem.

Przecież już nasi poprzednicy na początku XX w. – mówię o modernistach – zmienili zasadniczo sposób i styl zamieszkiwania, wprowadzając do architektury mieszkaniowej otwarte przestrzenie na zewnątrz, łącząc mieszkania z tarasami, ogrodami czy loggiami. Stosując duże przeszklenia, sprawiono, że mieszkania stały się przewietrzane, nasłonecznione i połączone z zewnętrzem. My często w decyzjach zakupowych, kierując się – jak mówiłem – ceną, zapomnieliśmy o tym czy zostawiliśmy to na drugim czy trzecim planie. A teraz wychodzi, że nasz samochód ma komfortowe warunki, bo ma pełnowymiarowe miejsce parkingowe w garażu podziemnym – wentylowane, ogrzewane, zabezpieczone pożarowo. A my, siedząc w mieszkaniu, mamy balkon wielkości 1x1,20 m i przez trzy miesiące nie jesteśmy w stanie korzystać z pogody na zewnątrz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA