fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Superbakteria coraz groźniejsza

Superbakteria New Delhi jest szczególnie groźna dla pacjentów z osłabioną odpornością
shutterstock
Niepokojące wieści płyną z polskich szpitali. Odporna na antybiotyki superbakteria New Delhi zbiera coraz większe żniwo wśród pacjentów. Lekarze są wobec niej bezradni.

Krajowy Ośrodek Referencyjny ds. Lekowrażliwości Drobnoustrojów potwierdził dotychczas 3000 przypadków takich ciężkich infekcji w Polsce. Superbakteria szybko rozprzestrzenia się między pacjentami w szpitalach i wraz z nimi wyrusza w świat. Dlatego ważne jest zachowanie szczególnej higieny przez personel szpitalny i odwiedzających pacjentów gości. Przedmioty wynoszone ze szpitali powinny być poddawane rutynowej dezynfekcji.

Lekarze i pielęgniarki nie powinni nosić biżuterii, a kieszenie fartuchów w miarę możliwości powinny być puste. Przedmioty używane do czynności diagnostycznych powinny być poddawane regularnej dezynfekcji.

Czy to już pandemia?

Po raz pierwszy wykryto ją w stolicy Indii w 2008 roku u szwedzkiego pacjenta, zakaził się w czasie podróży po tym kraju. Badania przeprowadzone w 2010 roku w Bombaju wykazały, że oporny na antybiotyki enzym NDM-1 jest wytwarzany głównie przez dwa rodzaje bakterii – Klebsiella pneumoniae i Escherichia coli, odkryte w Indiach, Pakistanie i w Bangladeszu.

Prawdopodobnie z tych krajów superbakterie zostały zawleczone przez imigrantów i turystów do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Europy, skąd dalej rozprzestrzeniły się po świecie.

Większość szczepów żyjącej w przewodzie pokarmowym człowieka bakterii Klebsiella była dotychczas wrażliwa na antybiotyki. Jednak produkująca betaklamazy superbakteria New Delhi jest oporna nawet na antybiotyki tzw. ostatniej szansy, a więc takie, które stosuje się wobec najbardziej opornych bakterii.

Co prawda w styczniu 2015 roku magazyn „Nature" ogłosił odkrycie 25 nowych antybiotyków dających nadzieję na skuteczne leczenie infekcji bakteryjnych, ale nie wszystkie przeszły jeszcze fazę badań klinicznych i nie uzyskały aprobaty amerykańskiej Federalnej Agencji Leków (FDA).Szczególną nadzieję pokłada się w Teiksobaktynie. Jest to jednak antybiotyk, który zabija głównie gronkowce i paciorkowce, a więc bakteryjne komórki Gram-dodatnie. Superbakteria New Delhi jest zaś otoczkową bakterią Gram-ujemną o wysokiej zjadliwości.

Antybiotyki nowe, ale nieskuteczne

Niewiele wskazuje, że antybiotyki nowej generacji zdołają skutecznie pokonać superbakterię, która sieje panikę w szpitalach na całym świecie. Metalo-beta-laktamaza 1 z New Delhi (NDM-1) należy do bardzo dużej rodziny genów, kodujących enzymy beta-laktamazy zwane karbapenemazami. Bakterie wytwarzające karbapenemazy są nazywane „superbakteriami", ponieważ spowodowane nimi infekcje są trudne do leczenia.

Szczególnie niebezpieczna jest zdolność rozprzestrzeniania się NDM-1 z jednego szczepu bakterii na inny poprzez poziomy transfer genów. W praktyce oznacza to, że bakterie, które dotychczas zwalczaliśmy antybiotykami, staną się dla nas śmiertelnym zagrożeniem.

Pierwszy zgon z powodu infekcji bakterią wykazującą ekspresję enzymu NDM-1 odnotowano w sierpniu 2010 roku. Do Belgii wrócił turysta, który był hospitalizowany po wypadku samochodowym w Pakistanie. Lekarze byli zdumieni, że noga pacjenta nie goi się pomimo podania kolistyny – silnego, działającego na Gram-ujemne bakterie antybiotyku z grupy polimyksyn.

Od tej pory tempo rozprzestrzeniania się superbakterii zaczyna przyśpieszać. Naukowcy alarmują, że do 2050 roku zabiją one 10 milionów ludzi.

Superbakteria New Delhi to jak pałeczka zapalenia płuc, która żyje w jelitach. Najmniejsza infekcja jej nosiciela prowadzi do ciężkiej choroby. Najczęściej jest to stan zapalny układu moczowego, płuc i opon mózgowo-rdzeniowych, który rozwija się w posocznicę (sepsę) – wielonarządową niewydolność organizmu. W co drugim przypadku prowadzi ona do śmierci.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA