fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Onet: To Jarosław Kaczyński zablokował emisję filmu o Smoleńsku w TVP

prezes PiS Jarosław Kaczyński
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Emisję filmu Ewy Stankiewicz o Smoleńsku w TVP zablokował Jarosław Kaczyński - pisze Onet. W tekście czytamy, że wcześniej wyemitowaniu materiału sprzeciwiał się także Antoni Macierewicz.

Film Ewy Stankiewicz "Stan zagrożenia" miał zostać wyemitowany w TVP1 w ubiegłą środę o godz. 21:00. Emisja w ostatniej chwili została odwołana, a na antenie przeprowadzono transmisję meczu piłkarskiego o Superpuchar Włoch.

Zanim do tego doszło, Ewa Stankiewicz zapraszała do oglądania filmu pisząc, że jej dokument zawiera materiały, które gromadziła przez 10 lat i podsumowuje "wiedzę o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego na terenie Rosji, z podaniem źródeł informacji - bardzo poważnych".

Telewizja Polska informowała, że wpłynęły do niej "zastrzeżenia natury formalno-prawnej, stwarzające poważne wątpliwości co do ryzyka użycia w filmie materiałów prawnie chronionych".

Onet pisze, że jest w posiadaniu pism, które w sprawie wysyłał do autorów filmu poseł PiS Antoni Macierewicz, szef podkomisji smoleńskiej. "W związku z zapowiedzią publikacji filmu pt. 'Stan zagrożenia', wnoszę o zaniechanie naruszenia prawa" — napisał w piśmie, cytowanym przez portal.

"Obowiązkiem Przewodniczącego Podkomisji jest ochrona informacji zgromadzonych w trakcie badania okoliczności i przyczyn zdarzenia lotniczego, dlatego zwracam się do Państwa o zaniechanie publikowania materiałów, które naruszą dobro prowadzonego badania zdarzenia lotniczego" - czytamy.

Macierewicz dodał, że publikacja filmu zawierającego "informacje zdobyte w sposób niezgodny z prawem bez wiedzy Podkomisji" pozbawiona komentarza "uprawnionego organu" może doprowadzić do "błędnej interpretacji wyników badania oraz zdezawuowania prac komisji". Antoni Macierewicz wnosił o zaniechanie publikacji materiałów podkomisji w "Stanie zagrożenia" do czasu "upowszechnienia raportu końcowego z badania zdarzenia lotniczego z dnia 10 kwietnia 2010 r." lub do czasu uzyskania pisemnej zgody przewodniczącego podkomisji na wykorzystanie materiału dowodowego.

Onet podkreśla, że pismo Macierewicza pochodzi z zeszłego roku, a film Stankiewicz znalazł się w ramówce TVP, co oznacza, że szefowi podkomisji nie udało się zablokować emisji.

"Czemu więc film został zatrzymany? Jak ustalił Onet, chciał tego Jarosław Kaczyński, krytycznie oceniający dzieło Ewy Stankiewicz" - czytamy w artykule.

Według informacji Onetu, Jarosław Kaczyński miał trzy zastrzeżenia. "Po pierwsze, jego zdaniem film nie wnosi merytorycznie nic istotnego do wiedzy o Smoleńsku. Jednocześnie — to po drugie — podsyca teorie spiskowe, których Kaczyński stara się w ostatnich latach unikać" - czytamy.

Według tego źródła, prezes PiS miał też zastrzeżenie do tego, że narratorem filmu "Stan zagrożenia" był mąż Ewy Stankiewicz, zasiadający w podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza Duńczyk Glenn Jorgensen. Niewymieniony z nazwiska polityk PiS powiedział Onetowi, że Kaczyński "mówiąc delikatnie" niezbyt ufa Jorgensenowi.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA