fbTrack

Media

PiS zamraża ustawę o abonamencie telewizyjnym

Fotolia
Projekt ustawy abonamentowej, który zakładała, że każda osoba, która ma kablówkę czy dostęp do platformy cyfrowej, posiada też telewizor, a więc musi płacić abonament RTV, trafia do zamrażarki. Z obawy przed spadkami w sondażach - pisze Wyborcza.pl

Wyborcza.pl przypomina, że według zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości, ustawa uszczelniająca wpływy z abonamentu miała wejść w życie pod koniec wakacji.

Powody wstrzymania prac nad ustawą według gazety są trzy. Pierwszym z nich jest obawa przed spadkiem notowań PiS w sondażach. Ustawa abonamentowa pod koniec wakacji byłaby trzecim punktem zapalnym, obok sieci szpitali ministra Radziwiłła i likwidacją gimnazjów.

Drugi powód to - jak pisze Wyborcza.pl - wewnętrzne rozgrywki w partii rządzącej, w której jest spora frakcja przeciwników obecnego prezesa TVP Jacka Kurskiego. Liczą oni, że problemy telewizji pozbawią go stanowiska.

Trzeci z kolei powód to wejście na ścieżkę wojenną z właścicielem Cyfrowego Polsatu Zygmuntem Solorzem. Polsat najwięcej straciłby na uszczelnieniu abonamentu, bo ma najwięcej użytkowników na prowincji. Sam Solorz już wcześniej zapowiedział, że wbrew zapisom ustawy nie udostępni Poczcie Polskiej danych swoich abonentów, co miało umożliwić ściąganie opłat.

Na razie projekt ustawy trafił do komisji kultury, której szefową jest osoba z frakcji przeciwników Jacka Kurskiego - Elżbieta Kruk, która już zapowiedziała, że ze względu na nawał pracy komisja najprawdopodobniej nie zajmie się w lipcu projektem ustawy.

Jak pisze Wyborcza.pl, Prawo i Sprawiedliwość w ramach planu B popiera na razie projekt PSL, który zakłada, że media publiczne będą się utrzymywać z subwencji z budżetu w wysokości 750 mln  zł. Taką kwotę obecnie udaje się zebrać z abonamentu.

Więcej na ten temat - Wyborcza.pl

Źródło: wyborcza.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL