fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Pomysłowość przewoźnika. Przerobił uziemione samoloty na restauracje

www.singaporeair.com
Singapurskie linie lotnicze znalazły zaskakujący sposób na dodatkowy zarobek w trudnych czasach pandemii. Przekształciły uziemione samoloty w… tymczasowe restauracje.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak podały Singapore Airlines, klienci dokonali rezerwacji na wszystkie dostępne miejsca w ciągu 30 minut od uruchomienia sprzedaży.

Przewoźnik postanowił przemienić dwa airbusy A380, zaparkowane na lotnisku Changi w Singapurze i uziemione z powodu pandemii, w tymczasowe restauracje. Całe pokłady maszyn superjumbo zostaną na dwa weekendy (24-25 października oraz 31 października i 1 listopada) przerobione na wyjątkowe lokale gastronomiczne, z wydzielonymi strefami, od których zależy koszt posiłku.

A tanio nie jest. Danie w klasie pierwszej kosztuje 642 dolary singapurskie (około 1790 zł), w klasie biznes 321 dolarów singapurskich, w klasie ekonomicznej premium 96,30 dolarów singapurskich, a w ekonomicznej - 53,50 dolarów singapurskich, czyli 149 zł. Stali pasażerowie linii mogą zapłacić za posiłek także punktami zebranymi za odbyte loty.

Czytaj także: To będzie rewolucja. Czas na naddźwiękowe samoloty pasażerskie

Ceny jak widać nie zraziły klientów, którzy w mig zarezerwowali wszystkie miejsca. Ich liczba była ograniczona, ponieważ dla gości przewidziano tylko połowę dostępnych na pokładzie foteli, tak aby można było zachować bezpieczne odległości. Normalnie airbus A380 może pomieścić do 471 pasażerów.

W związku z ogromnym zainteresowaniem, przewoźnik poinformował już, że otworzy w poniedziałek listę oczekujących i zobaczy, czy jest w stanie zapewnić dodatkowe miejsca spóźnialskim. Singapurskie linie, które słyną ze swojej oferty gastronomicznej, za którą dostawały liczne nagrody, sprzedają także na wynos dania klasy pierwszej i biznes oraz dostarczają je na zamówienie klientom do domów.

Singapore Airlines w ten niecodzienny sposób szukają dodatkowego zarobku w czasie pandemii koronawirusa. Znaczna część floty przewoźnika jest obecnie uziemiona, zarówno z powodu obostrzeń wprowadzanych przez rządy, jak i z uwagi na niski popyt ze strony klientów. W ostatnim kwartale od czerwca do sierpnia singapurskie linie zanotowały rekordową stratę netto w wysokości 1,12 mld dolarów singapurskich (ponad 3,12 mld zł) i zwolniły 20 proc. swojej załogi.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA