fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Szpital nie wypłaca dodatku covidowego? Dostanie wezwanie do zapłaty

Medyk podczas pandemii
AFP
Medycy zaczęli wręczać wezwania do zapłaty placówkom, które wstrzymują wypłatę dodatków covidowych. Część nie chce ich przyjąć.

Nawet kilkaset wezwań do zapłaty należnego dodatku covidowego znaleźli na swoich biurkach zarządzający szpitalami, które odmawiają pracownikom medycznym wypłaty należnych dodatków covidowych. Wiele dotyczy jeszcze listopada i grudnia.

– Złożenie wezwania do zapłaty było pierwszym krokiem, jaki podpowiadaliśmy lekarzom dzwoniącym na infolinię Zespołu Kryzysowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Część zapewne skończy się nakazami zapłaty wydanymi przez sąd pracy dla pracowników etatowych i przez sąd gospodarczy dla kontraktów – mówi Kajetan Komar-Komarowski, radca prawny przy Zespole. – Wiemy, że w wielu placówkach samo wezwanie przyniosło oczekiwany skutek i zarządzający wypłacili medykom dodatek lub wpisali ich na listę przekazywaną do wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. W innych przypadkach sytuacja rozwiązała się sama, bo na konta niektórych szpitali pieniądze z Funduszu wpłynęły z opóźnieniem, ale niezwłocznie zostały wypłacone pracownikom – dodaje mec. Komar-Komarowski.

Zdarza się jednak, że, jak w jednym z największych szpitali w Warszawie, wezwania do zapłaty nie można skutecznie doręczyć.

– Przez godzinę próbowałem zostawić wezwanie gdziekolwiek. Jestem na kontrakcie, wystawiłem już fakturę i odprowadziłem od niej należny, niemały podatek – relacjonuje anestezjolog z tej placówki. – Panie w kadrach były przerażone. Poradziły, żebym fakturę zaniósł do dyrekcji. Tam usłyszałem, że dodatku nie wypłacają z winy NFZ – opowiada lekarz.

Kajetan Komar-Komarowski mówi, że gdy placówka nie chce przyjąć wezwania do zapłaty, należy je do niej wysłać listem poleconym, niekoniecznie za potwierdzeniem odbioru.

Dziwi się też tłumaczeniom, że dodatku nie wypłacono z winy NFZ, bo w większości przypadków wina za brak dodatku leży po stronie placówki, która albo nie wpisała pracownika na listę do NFZ, albo nie wypłaciła należnych pieniędzy.

NFZ zaznacza, że jeśli dokumenty dostarczone z placówki są kompletne, bezzwłocznie wypłaca środki na jej konto. Jak informuje Sylwia Wądrzyk z NFZ, na mocy polecenia ministra zdrowia dla prezesa NFZ z 1 listopada 2020 r. Fundusz wypłacił szpitalom blisko 1,5 mld zł na dodatkowe wynagrodzenie. Otrzymało je 109 271 pracowników medycznych z 638 placówek w całej Polsce. Dodatki trafiły do 25,9 tys. lekarzy, 52,9 tys. pielęgniarek, 19,5 tys. ratowników i 10,9 tys. pozostałych pracowników medycznych. Zaznacza, że NFZ przekazuje placówkom środki w terminie trzech dni roboczych, a czas potrzebny na wypłatę dodatkowego wynagrodzenia zależy w największym stopniu od jakości danych przekazanych przez szpitale.

Dodatek w związku ze zwalczaniem epidemii Covid-19 przysługuje pracownikom medycznym oddziałów covidowych oraz szpitalnych oddziałów ratunkowych, izb przyjęć, zespołów ratownictwa medycznego oraz diagnostom laboratoryjnym. Wynosi 100 proc. wynagrodzenia wynikającego z umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA