fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Wodecki triumfatorem Fryderyka 2016

PAP/Leszek Szymański
Zbigniew Wodecki z Mitch & Mitch Orchestra zdobyli najwięcej, bo 2 Fryderyki za album „1976: A Space Oddysey”.

- Jestem od czterdziestu lat popularny, tymczasem rozpoczynam nowy etap kariery płytą wydaną... czterdzieści lat temu – nie mógł się nadziwić Zbigniew Wodecki.

Gdy cztery dekady temu opublikował funkowo-soulowy debiut - sukcesu nie odniósł. Płyta Wodeckiego była jednak ważna dla Mitch & Mitch Orchestra. Młodzi muzycy namówili Wodeckiego na powrót do przeszłości. Stało się to na Off Festivalu Artura Rojka. W wyniku gigantycznego powodzenia koncertów – została zarejestrowana płyta live. Właśnie „1976: A Space Oddyssey” koprodukowana przez Lado ABC/Agora/Narodowy Instytut Audiowizualny. Zdobyła Fryderyka w kategorii album roku pop i utwór roku („Rzuć to wszystko co złe”).

Odbierając drugą statuetkę od Jean-Michel Jarre’a Wodecki zanucił „Pszczółkę Maję”.

Choć najwięcej nominacji, bo aż cztery zdobył Kortez – zadowolił się jedną w kategorii debiut. Dawid Podsiadło zaśpiewał w zwycięskim teledysku wyreżyserowanym przez Piotra Onopę. Rockowy album roku nagrało Lao Che („Dzieciom”)¸ zaś muzyki korzeni – Kapela Ze Wsi Warszawa (Święto Słońca”). W hip hopie triumfował Taco Hamingway („Umowa o dzieło”), zaś w elektronice i alternatywie duet Smolik/Kev Fox („Smolik/Kev Fox”).

- Polska dla Polaków – zażartował łamaną polszczyzną Fox.
Złotego Fryderyka podczas gali w Teatrze Polskim odebrali Bernard Ładysz, Michał Urbaniak i Kora.

- Kto nie korzysta z kultury jest szkodnikiem! – mówiła wokalistka.

Można dodać, że chodzi o kulturę legalną, bo to był motyw przewodni wieczoru.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA