Reklama

Kukiz’15 i KORWiN razem w wyborach? Ktoś mija się z prawdą

Gdyby wierzyć w zapewnienia płynące z partii KORWiN, moglibyśmy być niemal pewni, że wystartuje ona w wyborach samorządowych razem z Kukiz’15. Druga strona stanowczo temu zaprzecza.

Publikacja: 08.04.2016 12:34

Paweł Kukiz

Paweł Kukiz

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Skąd pomysł, że może dojść do współpracy obu ugrupowań? Pierwszym krokiem było zawiązanie lokalnej współpracy pod szyldem „Nowa Bydgoszcz”, w którą zaangażowani są działacze Kongresu Nowej Prawicy, partii KORWiN i przedstawiciel Kukiz’15, poseł Paweł Skutecki. Ten ostatni zapewniał na Facebooku, że porozumienie nie wykracza poza Bydgoszcz.

Nastroje w partii KORWiN wskazują jednak, że porozumienie może wyjść poza województwo kujawsko-pomorskie i zaowocować wspólnym startem w wyborach samorządowych. - Są prowadzone rozmowy, żeby to była ogólnopolska współpraca – mówi „Rzeczpospolitej” Przemysław Wipler. Zaznacza, że mówienie teraz o osiągnięciu porozumienia jest jednak na wyrost. – Otwarcie rozmów było, ale jest to wczesna faza.

Zdaniem wiceprzewodniczącego partii KORWiN osiągnięcie porozumienia i wspólny start w wyborach samorządowych jest realny, również dlatego, że nie startowaliby w nich Paweł Kukiz i Janusz Korwin-Mikke. Liderzy ugrupowań są bowiem na tyle oryginalni, że nie są w stanie funkcjonować obok siebie w jednym projekcie. Wtedy jeden z nich musiałby się podporządkować drugiemu. Jak wiadomo, próby współpracy, które podejmowano przed wyborami parlamentarnymi, spaliły na panewce.

List Korwin-Mikkego

Dowodem, że partia KORWiN myśli poważnie o wspólnych listach z Kukiz’15 jest wewnętrzny mejl, do którego dotarła „Rzeczpospolita”. (…) „Zawiadamiam też, że bardzo prawdopodobne są wybory samorządowe na jesieni. W tej sprawie trwają rozmowy z Kukiz'15 – i chyba do porozumienia dojdzie, bo obydwie strony mają w tym interes. Doceniając wagę tego porozumienia powierzyłem funkcję pełnomocnika do tej sprawy kol. Piotrowi Bryczkowskiemu” – pisze w nim Korwin-Mikke.

- List został rozesłany do działaczy 21 marca przez Katarzynę Zaleśną, działaczkę partii – mówi nam jeden z działaczy KORWiN-a. - Jest autentyczny. Natomiast to, czy informacje tam zawarte są prawdziwe, to już inna para kaloszy – dodaje.

Reklama
Reklama

Zaleśna, 17 marca, zastąpiła na stanowisku sekretarza partii wspomnianego Bryczkowskiego, który trafił do zarządu. Kontaktowaliśmy się z nią, ale nie chciała rozmawiać.

W Klubie Kukiza zanoszą się od śmiechu, gdy mówimy o Bryczkowskim, jako pełnomocniku partii KORWiN w rozmowach z Kukiz’15. Dlaczego? Za sprawą pamiętnego ataku Korwin-Mikkego na sztandarowe hasło Kukiza - ideę jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW), podczas debaty w kampanii prezydenckiej. Według wtajemniczonych, to właśnie Bryczkowski był pomysłodawcą ataku. - Bryczkowski z Wiplerem przerzucali się po tamtej debacie odpowiedzialnością, za to który z nich wymyślił ten atak – mówi nam poseł z prezydium Klubu Kukiz’15.

Desygnowanie Bryczkowskiego do tak ważnych rozmów zaskakuje też w partii KORWiN. - Trudno nie odnieść wrażenia, że oddelegowanie Bryczkowskiego do tej funkcji jest politycznym faux pas – mówi działacz partii.

Subwencja, strach?

Czy jest więc możliwe, że obie strony dojdą do porozumienia i wystartują wspólnie w wyborach samorządowych? – Nie ma szans na sojusz z ugrupowaniem, w którym pierwsze skrzypce gra koniunkturalista – zapewnia „Rzeczpospolitą” prawa ręka Kukiza, Dariusz Pitaś. - Nikt nie będzie rozmawiał z ugrupowaniem, w którym jest Wipler. To człowiek niestabilny, gra pod siebie i nie interesuje go dobro społeczeństwa.

Nasi rozmówcy z Klubu muzyka uważają, że zamieszanie spowodowane jest pieniędzmi z subwencji, do których, gdy przyjdą, dostęp będzie miał tylko lider KORWiN-a. Według nich, pełnomocnictwo do konta chciałby dostać też Wipler, a zagwarantowałoby je wypracowanie porozumienia z Kukiz’15 i wspólny start w wyborach.

- Nie ma takiej opcji! – mówi ważny poseł Kukiz’15. - To jest marzenie Wiplera, który chce w ten sposób uzyskać dostęp do subwencji. Nie ma takich rozmów na szczeblu centralnym, a my absolutnie nie jesteśmy zainteresowani wspólnym startem. Przyjdzie subwencja i temat się skończy – dodaje.

Reklama
Reklama

Innym powodem narracji partii KORWiN może być strach. Oba ugrupowania mają podobny elektorat i młodych działaczy w terenie, stanowią więc dla siebie konkurencję. Bardziej atrakcyjny i rokujący na przyszłość jest pomysł na politykę w wykonaniu Klubu Kukiza. – Robią to, żeby zatrzymać doły, które odpływają do Kukiz’15 – mówi nam poseł Kukiz’15.

- Z tego co obserwuję, Wipler bardzo często robi takie koalicyjne wrzutki do mediów, żeby wysondować nastroje ze strony działaczy ugrupowania Kukiz’15 – mówi działacz KORWiN-a.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jaki wpływ na polską scenę polityczną będzie miał atak USA na Wenezuelę?
Polityka
„Tu są warianty wojenne, nie ma części wspólnych”. Grzegorz Schetyna o relacjach rządu z prezydentem
Polityka
Czy Morawiecki odejdzie z PiS? Jarosław Kaczyński ma problem z byłym premierem
Polityka
Bosak o zatrzymaniu Maduro: Iluzje liberalnych instytucji nie rządzą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama