fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Czy europarlament odwoła Ryszarda Czarneckiego

Fotorzepa
Na środowym posiedzeniu plenarnym odbędzie się głosowanie nad wnioskiem o odwołanie Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Czy uda się zgromadzić potrzebną do takiej decyzji większość dwóch trzecich oddanych głosów?

Liderzy czterech grup politycznych w Parlamencie Europejskim (Europejskiej Partii Ludowej, socjaldemokratów, liberałów i demokratów z ALDE oraz Zielonych) napisali w styczniu list do szefa europarlamentu Antonio Tajaniego, w którym domagają się odwołania Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego, ponieważ porównał europodeputowaną PO Różę Thun do szmalcownika. Po tym, jak Thun w dokumencie niemiecko-francuskiej telewizji Arte niepochlebnie skomentowała sytuację w Polsce pod rządami PiS, Czarnecki stwierdził bowiem, że w czasie II wojny światowej „mieliśmy szmalcowników, a teraz mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję".

Czarneckiemu nie spodobała się sugestia Thun, że Polsce niedługo może zapanować dyktatura. - Ale ja tak uważam. Ja uważam, że to jest rząd, który dąży do autorytaryzmu albo do dyktatury. Jeśli się niszczy trójpodział władzy, to jest koniec z demokracją. Tam, gdzie nie ma demokracji, tam jest dyktatura - skomentowała.

- PE nie chce być reprezentowany przez człowieka, który w ten sposób się zachowuje. Czarnecki nie powinien reprezentować ani Polski w PE ani PE na arenie światowej – dodała Thun w programie #RZECZoPOLITYCE.

Jednak zdaniem Czarneckiego wniosek o jego odwołanie to dalszy ciąg ataku na Polskę. - Będę piętnował tych wszystkich polityków, którzy w PE, na forum międzynarodowym, w mediach atakują naszą ojczyznę - zapowiedział Czarnecki w programie #RZECZoPOLITYCE

"Europa bardzo martwi się o wolność słowa w Polsce, a jednocześnie odwołuje z funkcji Ryszarda Czarneckiego za polityczną krytykę skandalistki z układu rządzącego UE" - ocenia Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów.

Jeszcze dalej idzie marszałek Senatu Stanisław Karczewski: - Róża Thun znacznie przekroczyła granicę w krytykowaniu Polski. W ogóle powinna się wycofać z polityki – stwierdził.

Beata Mazurek i Ryszard Czarnecki zarzucają eurodeputowanej PO, że porównała PiS i członków tej partii do śmieci. Thun zaprzecza.

Z kolei prof. Tomasz Nałęcz zauważył, że „Czarnecki, niby broniąc imienia Polski w Europie, potwornie, obrzydliwie nagłośnił problem szmalcownicta”. - To albo głupi, albo prowokator, albo zdrajca – uważa prof. Nałęcz.

Odwołanie Ryszarda Czarneckiego ze stanowiska szefa PE wydaje się być przesądzone - wynika z nieoficjalnych informacji.

Jeśli dojdzie do utraty stanowiska przez Czarneckiego, będzie to pierwsze w historii PE odwołanie wiceszefa PE przed zakończeniem kadencji z przyczyn dyscyplinarnych.

Guy Verhofstadt, lider europejskich liberałów w PE, zapowiedział, że jego frakcja nie będzie proponowała kandydata na miejsce Czarneckiego po jego odwołaniu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA