fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Dziewiąta Planeta nie istnieje? "To może być czarna dziura"

stock.adobe.com
Czarna dziura na obrzeżach Układu Słonecznego może wyjaśniać istnienie dowodów, że w naszym układzie planetarnym istnieje nieznana dotąd, dziewiąta planeta - wynika z nowych ustaleń naukowców.

Od ponad stu lat astronomowie wskazywali, że tajemnicze siły grawitacyjne rejestrowane na obrzeżach Układu Słonecznego wskazują, iż może się tam znajdować jeszcze jedna, nieodkryta dotychczas planeta.

Jednak pomimo iż zespoły astronomów z USA i Wielkiej Brytanii odnotowywały coraz więcej anomalii związanych z istnieniem dużego obiektu na obrzeżach Układu Słonecznego, to jednak nie udało się zaobserwować bezpośrednio rzekomo istniejącej w naszym układzie planetarnym planety.

Według najnowszej hipotezy mogło tak być dlatego, że rzekoma Dziewiąta Planeta to w rzeczywistości pierwotna czarna dziura - tym mianem określa się czarne dziury, które miały powstawać w momencie, gdy tworzył się Wszechświat.

Anomalie grawitacyjne wywoływane przez czarną dziurę wyjaśniałyby, dlaczego obiekty leżące za Neptunem mają dziwne orbity i dlaczego jak dotąd nie zaobserwowano bezpośrednio Dziewiątej Planety.

"Być może najbardziej naturalnym wyjaśnieniem (anomalii grawitacyjnych) byłoby to, że są spowodowane przez istnienie nieznanej liczby planet" - napisali badacze, Jakub Sholtz z Durham University i James Unwin, z University of Illinois w artykule, który wkrótce ma zostać opublikowany, a o którym pisze już Sky News.

"Jednak wymagałoby to zmiany znanych nam modeli powstawania planet, w związku z istnieniem nowej grupy wolno poruszających się planet" - piszą.

Zamiast tego badacze proponują więc, by anomalie wyjaśnić istnieniem pierwotnej czarnej dziury na obrzeżach Układu Słonecznego.

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA