Gwiazda, wielkości Słońca, znajdowała się 375 mln lat świetlnych od Ziemi. Naukowcom udało się zobaczyć jak gwiazda zaczyna się odkształcać i poruszać się ruchem spiralnym przyciągana przez ogromną czarną dziurę - czytamy w "Astrophysical Journal".
Następnie gwiazda została wciągnięta przez czarną dziurę - to rzadkie kosmiczne zjawisko określa się mianem TDE (tidal disruption event).
Do tej pory takie zjawisko zaobserwowano kilka razy, ale tym razem teleskop kosmiczny agencji NASA, zaprojektowany w celu wyszukiwania planet pozasłonecznych (TESS) uchwycił przebieg całego procesu - od początku do końca.
Astronomowie użyli sieci teleskopów, aby namierzyć zjawisko, po czym za pomocą TESS uchwycili rozpoczęcie procesu wchłaniania gwiazdy przez czarną dziurę.
Thomas Holoien, astronom z Carnegie Institution for Science, który kierował badaniami powiedział: - To była kombinacja bycia dobrym i bycia szczęściarzem, tego czasem potrzeba, by nauka zrobiła krok do przodu.
Gwiazdy są wchłaniane przez czarne dziury, gdy za bardzo się do nich zbliżą. Czarne dziury znajdują się w centralnej części większości galaktyk (czarna dziura znajduje się m.in. w centrum naszej galaktyki).
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Siła grawitacyjna czarnej dziury dosłownie rozrywa gwiazdę - czasem wyrzucając część tworzącej ją materii w przestrzeń kosmiczną i pochłaniając resztę.