Kosmos

Kometa, która spaliła Ziemię

shutterstock
12800 lat temu ziemia została zniszczona przez gwałtowne pożary wywołane zderzeniem z kometą. Miało to dramatyczny wpływ na florę, faunę i rozwój człowieka.

Najnowsze teorie dotyczące budowy geologicznej Ziemi twierdzą, że ostatnie duże zlodowacenie miało miejsce około 2,58 milionów lat temu (pliocen-czwartorzęd). Od tamtej pory doszło do kilku mniejszych zlodowaceń i okresów, kiedy lody się cofały. Ostatni okres glacjalny zakończył się około 10 tys. lat temu.

Zespół, pod kierunkiem profesor Wendy S. Wolbach z University of Kansas, połączył dane z rdzeni lodowych z danymi dotyczącymi występowania lasów, pyłków z markerami geochemicznymi i izotopowymi uzyskanymi z ponad 170 różnych lokalizacji na całym świecie. Na tej podstawie stwierdzono, że około 12800 lat temu został zaburzony cykl ociepleń i ochłodzeń planety; wydarzyła się globalna katastrofa, wywołana przez kometę o średnicy około 100 km. Eksplodowała ona w atmosferze zasypując powierzchnię Ziemi płonący odłamkami i wywołując globalną burzę ogniową - około 10% powierzchni planety, czyli 10 milionów kilometrów kwadratowych zostało strawione przez pożary. Podczas gdy ogień zmieniał krajobraz planety, do atmosfery unosił się dym i kurz zmniejszając nasłonecznienie. Spowodowało to gwałtowne ochłodzenie atmosfery, powodując śmierć roślin, ograniczając źródła żywności i obniżając poziom oceanów, a wycofujące się wcześniej tafle lodu zaczęły powracać.

Ta epoka quasi-lodowa trwała około tysiąca lat. Później klimat zaczął się ocieplać, a życie odradzać. Pewne zmiany były jednak nieodwracalne. Ponieważ wyginęło wiele dużych zwierząt, ludy zbieracko-łowieckie musiały zmienić nawyki - widać to m.in. w ewolucji grotów włóczni plemion Ameryki Północnej. Uważa się, że te gwałtowne wydarzenia doprowadziły do poważnych zmian w ludzkiej populacji, powodując jej spadek i prowadząc do przyjęcia rolnictwa oraz hodowli jako modelu pozwalającego na przeżycie. Badania sugerują również, że kolizja z kometą i późniejsze pożary spowodowałby zubożenie warstwy ozonowej i wzrost zachorowalności na nowotwory skóry.

Naukowcy uważają, że pozostałości komety nadal krążą w układzie słonecznym. Analiza pokazuje jak skomplikowany jest ekosystem ziemski i jak drobne wydarzenie w skali kosmosu jest gigantycznym w skali ziemskiej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL