fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Gorzów: Proboszcz skazany w sprawie pożaru katedry

Pożar katedry w Gorzowie Wlkp.
Stiopa [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]
W Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie ks. Zbigniewa K. Obecny proboszcz został uznany za winnego zarzutów związanych z pożarem katedry.

Do pożaru wieży katedralnej doszło w lipcu 2017 roku, w czasie obchodzonych w mieście Dni Gorzowa. Z ogniem, który wybuchł w momencie, gdy w kościele odbywała się msza, przez kilkanaście godzin walczyło kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej. Do ugaszenia pożaru potrzebny był ciężki sprzęt, w tym ogromne strażackie podnośniki.

W październiku 2017 roku prokuratura poinformowała, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Ogień pojawił się na piątym poziomie wieży, nad dzwonami, a następnie przeniósł się na wyższe kondygnacje.

Zdaniem prokuratury ksiądz Zbigniew S. i obecny proboszcz Zbigniew K. byli odpowiedzialni za wiele zaniedbań do jakich doszło w katedrze.

W świątyni nie przeprowadzono było przeglądu instalacji elektrycznej oraz nie działał system powiadamiania pożarowego. Nie opracowano także  procedur związanych z ewakuacją.

Były proboszcz już wcześniej przyznał się do winny i dobrowolnie poddał się karze. Został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Musiał również zapłacić 7 tys. złotych grzywny.

Wyrok w sprawie obecnego proboszcza, który nie przyznał się do winy, zapadł w piątek. Sąd uznał, że ks. Zbigniew K. jest winny i wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. - Ponadto wymierzam grzywnę w wysokości 14 tys. zł oraz zobowiązuję Zbigniewa K. do wpłacenia 10 tys. zł na rzecz funduszu osób pokrzywdzonych - dodał sędzia Łukasz Gawdziński. - Wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości - podkreślił.

Ks. Zbigniew K. mówił przed sądem, że nie przyczynił się do pożaru katedry. - Nie stwarzałem również zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi. Kocham katedrę i kocham ludzi. Dzisiaj z wielkim trudem odbudowujemy wieżę katedry oraz remontujemy całą katedrę, która potrzebowała tego remontu jeszcze przed pożarem. Postawione mi zarzuty są dla mnie bolesne, przeżywam traumę, jestem napiętnowany, czuję się po prostu pokrzywdzony. Mam nadzieję, że wydany wyrok przywróci mi reputację i nie będzie łączył mnie z pożarem, z przyczyn ode mnie niezależnych - mówił proboszcz, cytowany przez portal gorzowianin.com.

Proboszczowi groziło do 8 lat więzienia, ale prokurator wnosił o 1 rok więzienia z warunkowym zawieszeniem na okres 3 lat.

Źródło: rp.pl/ gorzowianin.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA