fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

O. Maciej Zięba: Wyzwólmy dobro, które zasiał w nas papież

Fotorzepa, Danuta Matloch
Grzechu nie wyplenimy, bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ale zatwardziałe zło, życie pełne hipokryzji i systemowe kłamstwo trzeba wypalić gorącym żelazem – mówi o. Maciej Zięba, dominikanin, pomysłodawca akcji „Dar na Stulecie”.

W sobotę 18 maja przypada 99. rocznica urodzin Jana Pawła II. Z tej okazji ruszy ogólnopolski projekt „Dar na Stulecie”, ale to chyba trudny czas na takie akcje. Trwa gorąca debata o pedofilii w polskim Kościele.

Pokazane w filmie „Tylko nie mów nikomu” doświadczenia są niezmiernie bolesne, trudne, chwilami porażające, dające zupełnie nową, ale i okrutną wiedzę. Jednak myślę, że będą miały one wymiar oczyszczający. Grzechu nie wyplenimy, bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ale zatwardziałe zło, życie pełne hipokryzji i systemowe kłamstwo trzeba wypalić gorącym żelazem. Czeka nas zatem bolesny proces nawrócenia i oczyszczenia. I nasza akcja wpisuje się w taki czas. Najlepiej walczy się ze złem poprzez czynienie dobra.

Jak można pomóc?

Ideą akcji jest wyzwolenie dobra, które zasiał w nas Jan Paweł II przez prawie 30 lat swojego pontyfikatu. Jestem pewien, że tego dobra jest wiele w ludzkich sercach. Dziś na forum publicznym łatwiej z ludzi wyzwala się zło niż dobro. Trzeba spróbować odwrócić tę logikę. Okres Solidarności, w której działałem, był takim czasem, gdzie uwalniała się w nas dobra energia, a więc jest to możliwe. Będziemy rozsyłać pakiety o akcji do wszystkich parafii w Polsce i zbierać na stronie darna100.pl wszelkie inicjatywy czynienia dobra. Liczy się każdy pomysł i każdy człowiek.

I co konkretnie możemy robić?

Podjąć się np. odmawiania modlitwy w intencji nawrócenia kapłanów. Możemy też ofiarować 50 zł na hospicjum albo na stypendia dla młodych ludzi. Po zebraniu kilku osób można pójść do proboszcza swojej parafii i powiedzieć, że chcielibyśmy założyć kółko, by co miesiąc dyskutować nad wybraną encykliką Jana Pawła II, albo czytać Pismo Święte. Warto pomyśleć o wolontariacie, pomocy osobom starszym, potrzebującym czy chorym. Możliwości są nieograniczone, bo dobro nie zna żadnych granic.

Jako organizatorzy akcji piszecie na stronie internetowej o wyzwaniach stojących przed Polską i Kościołem, które domagają się ewangelicznej odpowiedzi – odważnej i wyrazistej. O jakich wyzwaniach mowa? Jakie największe wyzwania stoją przed Kościołem?

W ostatnich latach Kościół przeżywał czas pewnej sytości, czasem samozadowolenia. Doskonale ujął to abp Henryk Hoser, mówiąc, że dziś księża często są „kontraktowi” – spełniają swoje czynności, a potem mają swój prywatny czas, swoich kolegów, hobby. Musimy wrócić do Kościoła, w którym kapłaństwo jest powołaniem i służbą wspólnocie świeckich braci i sióstr. Szczególnie trzeba skupić się na posłudze dla ludzi młodych, zwłaszcza małżeństw, bo to od nich zależy przyszłość kraju i naszego chrześcijaństwa.

A jakie wyzwania stoją zatem przed Polską?

Mamy w Polsce, ale i na całym Zachodzie, wojnę dwóch wersji demokracji. Pierwsza to wersja singli – zadowolonych z siebie i zwycięskich, którzy czują się wolni od zobowiązań i więzów. Sami chcą decydować o wszystkim. Są ludźmi sukcesu.

Druga wersja to demokracja populistyczna, która żyje w opozycji do tej pierwszej. Z jednej strony mówi o tym, że trzeba bronić tradycyjnych wspólnot, jak rodzina, Kościół i naród, jednak z jest ona stworzona do walki i ulega logice walki, a więc agresji i pogardzie do przeciwników. Dlatego dla chrześcijan to wielkie wyzwanie, bo my nie jesteśmy ludźmi walki. Jesteśmy ludźmi pokoju, dialogu, miłosierdzia, ludźmi przebaczenia i pojednania, ludźmi solidarności. Tego uczył nas Jan Paweł II.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA