Liczba zgonów ze środy jest najwyższa od początku epidemii. Do tej pory najwięcej ofiar - 786 - zanotowano we wtorek 7 kwietnia. Wcześniej przez dwa kolejne dni liczba zgonów spowodowanych koronawirusem spadała - w poniedziałek było ich 439. Łącznie w Wielkiej Brytanii z powodu wirusa SARS-CoV-2 zmarło już 7097 pacjentów.
We wtorek na Wyspach zanotowano 5491 nowych zakażeń koronawirusem. To druga najwyższa liczba nowych przypadków od początku pandemii. Rekordowe 5903 zachorowań zanotowano 5 kwietnia. Łącznie liczba chorych wynosi już 60733. W Europie więcej zakażonych odnotowano dotąd tylko we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech i Francji, a poza Europą - w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Iranie.
Od poniedziałku na oddziale intensywnej terapii przebywa premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Jest mu podawany tlen, ale nie było potrzeby skorzystania z respiratora.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.