Tymczasem think tank Tony'ego Blaira - Tony Blair Institute - apeluje, by wobec uczestników imprez masowych wprowadzić obowiązek legitymowania się tzw. paszportem covidowym - świadczącym o zaszczepieniu przeciw COVID-19 - co, według wyliczeń TBI, mogłoby zmniejszyć liczbę zakażeń w Anglii o 1/3.
Zdaniem ekspertów z TBI wprowadzenie wymogu legitymowania się "paszportem covidowym" przez uczestników imprez masowych zmniejszyłoby również liczbę hospitalizacji i liczbę zgonów chorych na COVID-19 w Anglii o ok. 10 tysięcy.
Obecnie w pełni zaszczepieni na COVID-19 Brytyjczycy mogą uzyskać tzw. NHS Covid Pass - czyli dokument potwierdzający szczepienie. Brytyjski rząd wciąż rozważa w jaki sposób wykorzystać system tych certyfikatów przy odmrażaniu podróży zagranicznych.
Premier Johnson zapewnił jednak, że legitymowanie się "paszportem covidowym" nie będzie warunkiem wstępu do żadnego lokalu czy warunkiem udziału w żadnej imprezie w Wielkiej Brytanii.
Tymczasem autorzy raportu przygotowanego przez TBI przekonują, że zastosowanie "paszportów covidowych" jako warunku udziału w imprezach masowych mogłoby znacznie spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Podkreślają przy tym, że użycie "paszportów covidowych" w taki sposób byłoby tymczasowe - stosowane tylko wtedy, gdy liczba zakażeń byłaby wysoka.
Ponadto - jak przekonują - stosowanie "paszportów covidowych" pozwoliłoby "kupić czas" na zaszczepienie nastolatków w Wielkiej Brytanii.