fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

„Dowody są jasne: maski działają”. Zakrojone na szeroką skalę badanie naukowców z USA

AFP
Nowe badanie, opublikowane w czasopiśmie „The Lancet Digital Health”, wykazało, że noszenie masek ochronnych wiąże się z lepszą kontrolą transmisji Covid-19 w społecznościach. W badaniu, opartym na danych obserwacyjnych i modelowaniu matematycznym, wzięło udział ponad 300 tys. Amerykanów, co czyni je jednym z największych takich studiów w historii.

W badaniu, przeprowadzonym przez naukowców z Boston Children’s Hospital, ponad 300 tys. Amerykanów zapytano o ich zwyczaje, związane z maskami w okresie letnim. Naukowcy odkryli, że wzrost o 10 proc. liczby osób, noszących maski, potroił szanse na utrzymanie niskiego wskaźnika transmisji wirusa w danej społeczności.

Co istotne, naukowcy wykazali również, że kluczowe znaczenie ma noszenie masek w całej społeczności - nie tylko przez kilka osób lub tylko osoby zakażone.

- Dowody są jasne: maski działają - powiedziała dr Hannah Clapham z National University of Singapore, która napisała artykuł komentujący badanie. - Jednak w ich stosowanie musi być zaangażowana cała populacja, a nie tylko znane lub podejrzane przypadki (zakażenia koronawirusem - red.) - dodała.

- Akceptacja ze strony całego społeczeństwa jest zatem niezbędna dla powodzenia tej operacji - zauważyła dr Clapham. 

Naukowcy zastrzegli dwie rzeczy w swoim opracowaniu. Po pierwsze, badanie opierało się na dobrowolnej ankiecie, w związku z tym nie ma całkowitej pewności, czy wszystkie deklaracje były zgodne z prawdą. Po drugie naukowcy nie brali pod uwagę śledzenia kontaktów zakażonej osoby i innych środków, które mogłyby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa w społecznościach.

W badaniu prawie 85 proc. ankietowanych stwierdziło, że co „bardzo prawdopodobne” jest założenie przez nich maski w czasie wizyty w sklepie spożywczym. Ok. 40 proc. deklarowało używanie masek w czasie spotkań z dalszą rodziną i przyjaciółmi. Najczęściej z masek korzystają osoby powyżej 65. roku życia. Czarnoskórzy Amerykanie i Latynosi częściej też korzystają z tego środka ochrony, niż biali.

- Świat stoi w obliczu bardziej zaraźliwego wariantu koronawirusa, szpitale borykają się z nowymi przypadkami, a programy szczepień wciąż są wdrażane. Potrzebne są teraz interwencje, aby zmniejszyć obciążenie naszych systemów opieki zdrowotnej - powiedziała współautorka dr Christina Astley, epidemiolog w Boston Children's Hospital i Harvard Medical School.

- Te badania dostarczają dodatkowych dowodów na to, że interwencje te powinny obejmować noszenie masek, a także fizyczny dystans - dodała dr Astley.

Autorzy badania stwierdzili również, że groźba otrzymania mandatu doprowadziła do wzrostu liczby osób noszących maski, ale coraz więcej osób zaczęło je używać także w miejscach, gdzie ich noszenie nie jest obowiązkowe. Dr John Brownstein z Boston Children's Hospital zwrócił przy tym uwagę na potrzebę dalszych badań nad innymi powodami, dla których część społeczeństwa nie chce nosić masek.

Naukowcy podkreślają, że największe prawdopodobieństwo kontroli transmisji wirusa daje noszenie masek z jednoczesnym zachowaniem dystansu społecznego, a w wynikach badania uwzględniono inne czynniki, takie jak mobilność i gęstość zaludnienia.

Źródło: rp.pl/ Lancet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA