fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Wiceminister zdrowia: Jeżeli zauważymy wzrost nowych zachorowań, to czasem trzeba będzie zrobić niestety krok do tyłu

Fotorzepa/ Jakub Czermiński
- Ciągle z tyłu głowy powinniśmy mieć myśl, że ta epidemia nie wygasła. Ona ciągle jest i tylko od nas będzie zależało, na jakim etapie dalej będzie się tliła. Łagodzimy obostrzenia, które są uciążliwe, ale jeżeli zauważymy, że będzie wzrost nowych zachorowań, to czasem trzeba będzie zrobić niestety krok do tyłu - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Liczba zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce wzrosła w sobotę do 23 571, liczba zgonów z powodu Covid-19 - do 1061. Choć od końca marca dzienna liczba nowych zakażeń ani razu nie spadła poniżej 200, a w ciągu ostatniego tygodnia średnio każdej doby potwierdzano prawie 380 nowych zakażeń, 30 maja rozpoczyna się w Polsce czwarty etap łagodzenia obostrzeń. Od tego dnia zasłanianie twarzy i nosa nie jest już wymagane pod gołym niebem oraz w miejscach, w których można zachować 2 metry dystansu od innych osób. Zniesiony zostaje też limit osób, które mogą jednocześnie przebywać w sklepach czy kościołach.

- W tej chwili nie ma wymogu ilości osób na metr kwadratowy, ale ciągle jest nakaz zachowania dwumetrowego dystansu. Chyba, że jesteśmy rodziną i idziemy do kościoła, to siadamy w jednej ławce. Wiadomo, że wtedy możemy być blisko siebie, ten zakaz rodzin nie dotyczy - wyjaśniał w Radiu Maryja wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Zwrócił uwagę na pojawianie się „lokalnych wysp” z ogniskami zakażeń. - Jeżeli patrzymy całościowo na kraj,  ta liczba zachorowań spada. W kilku województwach mamy niestety ogniska: na Śląsku czy w Wielkopolsce. Są zakłady pracy, gdzie przybywa nowych zakażonych osób. Na Śląsku w kopalniach dość masowo testujemy górników, przez kilkanaście najbliższych dni na pewno tych przypadków będzie przybywać, aczkolwiek wszystkie osoby, które są w tych miejscach idą od razu na kwarantanny. Ich rodziny także są badane. To wszystko jest pod kontrolą. Podobnie w DPS-ach w województwie dolnośląskim, gdzie również mamy zakażonych pensjonariuszy i personel. To lokalne wyspy, gdzie te nowe ogniska się pojawiają - tłumaczył.

Kraska podkreślał konieczność zachowywania dystansu społecznego. - Ciągle z tyłu głowy powinniśmy mieć myśl, że ta epidemia nie wygasła, ona ciągle jest i tylko od nas będzie zależało, na jakim etapie dalej będzie się tliła - mówił, ostrzegając jednocześnie: - Łagodzimy obostrzenia, które są uciążliwe, ale jeżeli zauważymy, że będzie wzrost nowych zachorowań, to czasem trzeba będzie zrobić niestety krok do tyłu.

Źródło: Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA