fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Drżące serce Ameryki. Blisko granicy stu tysięcy zmarłych

AFP
We wszystkich 50 stanach zniesiono już jakieś restrykcje. Daleko jednak do swobód, jakimi Amerykanie cieszyli się na początku roku.

Korespondencja z Nowego Jorku

Po dwóch miesiącach walki z Covid-19 liczba zgonów w USA spowodowanych koronawirusem zbliża się do 100 tys. (w środę w południe było 93,6 tys.), a liczba zakażonych znacznie przekroczyła 1,5 mln. Jednak według statystyk przedstawionych przez dr Deborah Birx z grupy ds. pandemii działającej przy Białym Domu liczba nowych przypadków zakażeń maleje w całym kraju, podobnie liczba jak hospitalizacji, która w ostatnich 30 dniach spadła o 50 proc.

– We wszystkich stanach mniej niż 20 proc. testów na obecność koronawirusa jest pozytywna. W Nowym Jorku proporcja ta spadła z 45 do mniej niż 10 proc. – powiedziała dr Birx.

O ile Nowy Jork, który w kwietniu bił rekordy zachorowań i zgonów sięgających nawet 800 dziennie, teraz opanował sytuację, o tyle w kilkunastu stanach statystyki nadal idą w górę. Na przykład w Maryland po zniesieniu obostrzeń w tym tygodniu odnotowano największą od początku pandemii liczbę nowych zachorowań.

W Waszyngtonie, Chicago i Los Angeles liczba nowych przypadków i hospitalizacji nie zmienia się. – Przyglądamy się tym trzem metropoliom, w których nadal obowiązują ostre restrykcje, by zbadać, gdzie pojawią się nowe infekcje – mówi Birx.

Poszczególne stany od kilku tygodni etapami znoszą zakazy nałożone w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. Stan Connecticut w środę jako jeden z ostatnich zniósł zakaz wychodzenia z domu, pozwolił na otwieranie sklepów, muzeów i biur, ale w położonym niedaleko stanie New Jersey, gdzie zachorowań jest o wiele więcej, w sklepach można tylko odbierać wcześniej zamówione rzeczy.

Najwolniej otwierają się stany północno-wschodnie, te na Zachodnim Wybrzeżu oraz na środkowym zachodzie, gdzie u władzy są demokraci, którzy znoszą ograniczenia tylko w regionach, gdzie statystyki się poprawiają.

Natomiast stany południowe zniosły restrykcje wcześniej i odważniej. Nadal obowiązuje tam nakaz utrzymywania społecznego dystansu, noszenia masek i prowadzone są intensywne zabiegi dezynfekcyjne, lecz mieszkańcy wielu stanów, w tym Georgii, mogą chodzić do restauracji, salonów piękności i siłowni, choć liczba klientów przebywających w jednym czasie w tych placówkach jest ograniczona. W przeciwieństwie do Alaski, gdzie władze w tym tygodniu znoszą limity. – Wszystko będzie otwarte tak jak przed pandemią. Noszenie masek jest zalecane, ale nie wymagane – powiedział gubernator Mike Dunleavy.

Tam, gdzie restrykcje zostały zniesione, punkty usługowe często z dużą ostrożnością wracają do działalności w obawie przed zakażeniem. Prasa donosi też o ponownie zamykających się kościołach w Georgii, Waszyngtonie, Teksasie czy Arkanas, bo wśród wiernych gromadzących się na nabożeństwach szerszy się wirus.

Podczas wtorkowego wystąpienia przed Senatem zarówno Jerome Powell, szef banku centralnego, jak i Steven Mnuchin, sekretarz skarbu, przyznali, że amerykańska gospodarka została mocno nadszarpnięta przez zastój spowodowany pandemią, czego dowodem jest ponad 30 milionów bezrobotnych.

Powell apelował o kolejne pakiety stymulacyjne, Mnuchin natomiast powiedział, że otwieranie gospodarki to jedyna droga do jej ratowania. – Ryzykujemy permanentne szkody dla gospodarki, jeżeli stany będą opóźniały otwieranie się – powiedział sekretarz skarbu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA