fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Szumowski: Apeluję kolejny raz, żeby robić więcej testów

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Duża część osób nie stosuje zaleceń, czyli maseczka na brodzie zamiast zasłaniająca nos i usta. To daje znowu ryzyko i zaprzepaszczenie tego, co wypracowaliśmy przez tak długi czas kwarantanny - mówił w TVN24 minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Szumowski potwierdził, że setka laboratoriów jest w stanie wykonywać nawet 20 tys. testów dziennie. Wykonuje mniej, bo nie dostaje próbek.

Minister zdrowia przyznał, że w pierwszych dniach maja liczba wykonywanych testów spadła z 16 tys. do 9 tys., ale podobnie jest na świecie - liczba ta spada w weekendy i w święta.

Czytaj także: 700 ofiar Covid-19 w Polsce

- Tutaj apeluję kolejny raz o to, żeby robić tych testów więcej (...), ruszmy do przodu, testujmy jak najwięcej, żeby te kilkanaście tysięcy, a może 20 tysięcy testów wykonać – mówił Szumowski.

Według szefa resortu zdrowia Polska, w której epidemia pojawiła się stosunkowo późno, jest obecnie na etapie  "stabilnej krzywej". - Nie oznacza to, że epidemia wygasa, bo to jeszcze nie. Ale nie oznacza to, że rośnie - mówił.

Powiedział również, że wiele osób nie stosuje się do zaleceń i nosi maseczki na brodach, zamiast na ustach, co grozi zaprzepaszczeniem dotychczasowych wyników i grozi wzrostem zakażeń.

Szumowski ostrzegł, że jeśli dojdzie do wzrostu zakażeń, rozluźnienia niedawno wprowadzone mogą zostać cofnięte, choć, przyznał, tak duże "zamrożenie" najprawdopodobniej nie zostanie przywrócone. Możliwe jest jednak np. wprowadzenie jakichś restrykcji w poruszaniu się.

Minister zdrowia powtórzył po raz kolejny, że za bezpieczniejsze uważa wybory w formie korespondencyjnej, a bezpieczny według niego termin wyborów w formie tradycyjnej to 2022.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA