fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Grodzki: Ministerstwo Zdrowia lekceważy wybitnego fachowca

Tomasz Grodzki
Fotorzepa/Jerzy Dudek
- Snucie ponurych scenariuszy (przez ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego - red.) moim zdaniem jest niezasadne i świadczy o pewnym chaosie - mówił w TVN24 marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Grodzki skomentował w ten sposób słowa ministra Szumowskiego z czwartkowej konferencji prasowej. Minister mówił m.in. że musimy przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości zaostrzonego reżimu sanitarnego, która potrwa do czasu wynalezienia szczepionki przeciw COVID-19 lub leków na tę chorobę. To zaś, według jego słów, może potrwać nawet dwa lata.

Tymczasem Grodzki przypomniał, że "jeszcze półtora miesiąca temu" władze informowały, że "maseczki są niepotrzebne" (osobom niezakażonym, u których nie ma objaw koronawirusa - red.). - Minister Szumowski powinien wiedzieć, że ten wirus mutuje już w trzech kierunkach i może się okazać że szczepionka na jeden podtyp może być niewystarczająca - dodał.

Dlatego też, zdaniem Grodzkiego, rząd powinien przyjąć politykę wobec epidemii proponowaną przez posła PiS, polityka Porozumienia i byłego prezesa NFZ Andrzeja Sośnierza. Sośnierz proponuje "ofensywne" podejście do walki z koronawirusem - skupienie się na masowych testach i jak najszybszym wyłapywaniu i izolowaniu osób zakażonych, zarówno tych z objawami, jak i tych bez objawów choroby.

- Sośnierz proponuje logiczny plan i zmianę taktyki w walce z koronawirusem w kierunku, który proponuje wiele krajów - ocenił prof. Grodzki. Jak dodał jego program jest "nowocześniejszy, bardziej selektywny, skuteczny i jest rzeczywiście pewnym poluzowaniem rygorów umożliwiającym pobudzenie gospodarki" w porównaniu do programu stopniowego luzowania obostrzeń proponowanego przez rząd.

- Dlatego jestem zdziwiony że ministerstwo mając wybitnego fachowca w swoich szeregach lekceważy jego opinię - ocenił marszałek Senatu.

Grodzki był też pytany o wybory prezydenckie, które mają się odbyć w maju tego roku. - Jestem przeciwny jako marszałek i  lekarz, by wybory odbywały się w środku epidemii. Nie można przez żądzę władzy narażać zdrowia i życia Polaków - ocenił.

Marszałek Senatu podkreślał, że według najnowszych badań "na kartonie czy papierze wirus utrzymuje się do 24 godzin i zachowuje zdolność zakażania". - Poza tym jak uczy coraz bardziej przykład Bawarii - a mam już dane dotyczące tych powiatów i tych miasteczek, gdzie była II tura (wyborów samorządowych) - i jest jeszcze więcej zakażeń w stosunku do innych miast i powiatów w Bawarii. Powiedzenie zabójcza koperta nie jest twierdzeniem bezpodstawnym - mówił Grodzki.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA