Decydujący miał być miniony weekend. Gdy okazało się, że dotychczasowa strategia w walce z koronawirusem nie jest skuteczna, szef rządu sięgnął po środki, do jakich do tej pory nie posunął się nikt poza Xi Jinpingiem.
Na zwołanej o drugiej nad ranem w Rzymie konferencji prasowej najpierw ujawnił, że liczba chorych rośnie lawinowo: w ciągu 24 godzin o 1200 osób do 5883, a liczba zmarłych zwiększyła się w tym czasie o 36 osób do 233. Po czym ogłosił restrykcje, które zaszokowały Włochy. Dzień później nastąpił kolejny skok.