fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Korea Północna

Korea Płn. znów strzela i kpi z prezydenta Korei Płd.

AFP
Armia Korei Południowej poinformowała, że Korea Północna znów wystrzeliła rakiety w kierunku morza w czasie kolejnego w ostatnich tygodniach testu broni rakietowej. Celem tych testów - jak się uważa - jest wywarcie presji na Waszyngton i Seul w kwestii rozmów na temat denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego - informuje AP.

Połączone Kolegium Szefów Sztabów Korei Południowej poinformowało, że pociski zostały wystrzelone dwukrotnie z obszaru położonego na wschodnim wybrzeżu Korei Północnej. Na razie nie wiadomo jaką dokładnie broń testowano, jak wiele pocisków wystrzelono i jak daleko przeleciały one przed spadnięciem do morza.

To szósty test broni rakietowej przeprowadzony przez Koreę Północną od końca lipca, kiedy Pjongjang powrócił do przeprowadzania prób rakietowych z użyciem rakiet krótkiego zasięgu. To efekt impasu w rozmowach na temat denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego prowadzonych między Koreą Północną a USA, a także wyraz sprzeciwu wobec wspólnych, amerykańsko-południowokoreańskich ćwiczeń wojskowych, które Korea Północna traktuje jako przygotowania do inwazji na Północ.

Japońskie ministerstwo obrony poinformowało, że pociski wystrzelone przez Koreę Północną w piątek nie doleciały do wód terytorialnych Japonii, ani do wyłącznej strefy ekonomicznej tego kraju.

Biały Dom oświadczył, że wie o testach rakietowych i prowadzi konsultacje w tej sprawie z Seulem i Tokio.

W ostatnich tygodniach Pjongjang prowadził testy m.in. nowego systemu artyleryjskiego, który - zdaniem ekspertów - miałby zwiększyć możliwości Północy w zakresie rażenia celów w Korei Południowej - w tym znajdujących się tam amerykańskich baz.

Jak czytamy w AP Korea Północna ignoruje obecnie wezwania Południa do dialogu. Kilka godzin przed ostatnim testem rakietowym Pjongjang wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że nadzieje Seulu na wznowienie dialogu między Koreami są "bezsensowne", ponieważ Korea Południowa kontynuuje prowadzenie ćwiczeń wojskowych z USA.

W oświadczeniu wydanym przez Północnokoreański Komitet na Rzecz Pokojowego Zjednoczenia Kraju czytamy m.in. że "szef Południowokoreańskiej egzekutywy (prezydent Moon Jae-in - red.) jest takim śmiesznym człowiekiem, ponieważ odczytuje to, co napisali mu jego podwładni". Wcześniej Moon Jae-in w przemówieniu wyraził ubolewanie z powodu "niepokojących działań podjętych ostatnio przez Koreę Północną", ale przekonywał, że szansa na dialog między Koreami wciąż istnieje.

Korea Północna deklaruje, że obecnie jest gotowa na rozmowę wyłącznie z Waszyngtonem, a dialog z Seulem rozpocznie dopiero wtedy, gdy ten przedstawi "wiarygodne wyjaśnienie" tego, dlaczego nadal prowadzi ćwiczenia wojskowe z USA.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA