fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Przystosowanie biur dla klienta było częścią jednej usługi

O sposobie rozliczenia kosztów adaptacji musiał rozstrzygnąć sąd
AdobeStock
To, że koszty adaptacji lokalu były „przerzucone" – pośrednio bądź bezpośrednio – na najemcę, który w trakcie umowy korzystał z jej efektów, nie uprawniało do przypisywania mu statusu inwestora, a wynajmującemu – głównego wykonawcy robót budowlanych.

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) 28 kwietnia 2021 r. wydał ważny wyrok dla firm, które zajmują się wynajmem powierzchni biurowych.

Sprawa dotyczy mechanizmu odwróconego obciążenia w budownictwie, który od 1 listopada 2019 r. zastąpiła metoda podzielonej płatności tzw. split payment. Niemniej kwestia, którą przesądził NSA, wywoływała wiele kontrowersji. Dlatego rozstrzygnięcie może mieć znaczenie dla wielu nadal toczących się sporów.

Spółka wystąpiła do fiskusa z wnioskiem o interpretację przepisów o VAT. Wyjaśniła, że jest właścicielem biurowca i ma status czynnego podatnika VAT. Lokale w budynku są wynajmowane. Spółka oferuje je w dwóch opcjach: standardzie podstawowym i ponadpodstawowym, obejmującym dodatkowe ulepszenia.

Firma wyjaśniła, że w tym drugim przypadku w celu zaadaptowania lokalu do potrzeb danego najemcy, czyli dostosowania go do stanu zgodnego z daną umową najmu, nabywa od wykonawcy różnego rodzaju towary i usługi. Są to prace o charakterze budowlanym, objęte poz. 2–48 załącznika nr 14 do ustawy o VAT, oraz wyposażenie meblowe ruchome. Kosztami adaptacji najemcy są obciążani pośrednio, tj. poprzez wkalkulowane w czynsz najmu lub bezpośrednio. Spółka uważała, że nie była obowiązana do rozliczenia VAT w ramach mechanizmu odwrotnego obciążenia w związku z nabyciem od wykonawców prac objętych poz. 2–48 załącznika nr 14 do ustawy o VAT. I mogła odliczyć VAT z faktur od nich otrzymanych.

Inaczej uważał jednak fiskus. W interpretacji z lipca 2019 r. uznał, że niezależnie od przyjętego sposobu rozliczania kosztów nabycia związanych z adaptacją lokalu, opodatkowanie powinno nastąpić na zasadzie mechanizmu odwrotnego obciążenia. Zdaniem urzędników sporne czynności stanowią świadczenia odrębne od usługi najmu.

Spółka zaskarżyła interpretację i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Ostatecznie korzystne dla niej stanowisko potwierdził NSA. Zwrócił uwagę, że ustawa o VAT nie definiuje pojęcia „podwykonawcy". Dlatego uzasadnione jest przyjęcie jego potocznego znaczenia jako tego, który realizuje określone zadanie czy pracę na zlecenie wykonawcy głównego.

NSA przypomniał ponadto, że ustawowo przewidziana konstrukcja najmu obciąża wynajmującego obowiązkiem wydania najemcy rzeczy w stanie przydatnym do umówionego użytku. Dokonywanie prac adaptacyjnych wynajmowanego lokalu w celu jego dostosowania do wymagań – standardów przewidzianych w umowie – nie wykracza zatem poza świadczenie usługi najmu i mieści się w kategorii powinności spoczywających na wynajmującym.

W ocenie NSA okoliczność, że koszty adaptacji lokalu zostaną „przerzucone" – w sposób pośredni bądź bezpośredni – na najemcę i to, że będzie on korzystającym (przejściowo) z jej efektów, nie uprawniała do przypisywania mu statusu inwestora, a wynajmującemu – przymiotu głównego wykonawcy robót budowlanych. W takiej sytuacji to wynajmujący pozostaje inwestorem, który zlecając wykonanie robót adaptacyjnych, inwestuje w należącą do niego nieruchomość, stając się właścicielem rezultatów tych prac. To jedno świadczenie, tj. kompleksowo ujęta usługa najmu.

Zdaniem NSA zastosowanie odwróconego obciążenia wobec wynajmującego, który w ramach prac adaptacyjnych, zleca wykonanie robót budowlanych, stanowiło nieuprawnione rozszerzenie regulacji o charakterze wyjątkowym. W spornej sprawie rozliczenie VAT między usługobiorcą (wynajmującym) i usługodawcą (wykonawcami) powinno się odbywać na zasadach ogólnych. Skarżąca spółka mogła więc skorzystać z odliczenia.

sygn. akt I FSK 123/21

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA