Reklama

Szułdrzyński: Jeden Pancerny i PiS

Marian Banaś zakpił z partii rządzącej i wysadził w powietrze narrację o wysokich standardach, które miały odróżniać to ugrupowanie od poprzedników. On ma już niewiele do stracenia, za to PiS – mnóstwo.
Szułdrzyński: Jeden Pancerny i PiS

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Otwarta wojna, którą obóz rządzący wypowiedział szefowi Najwyższej Izby Kontroli, może przynieść wiele ofiar. Choć oczekiwanie dymisji Mariana Banasia wyrazili prezydent, premier oraz lider PiS, choć po kontroli majątku prezesa NIK Centralne Biuro Antykorupcyjne skierowało doniesienie do prokuratury, atakując bronią najcięższego kalibru (zatajanie faktycznego stanu majątku, nieudokumentowane źródła dochodu), Pancerny Marian, jak nazywano go w PiS, nie ustępuje. Wręcz przeciwnie, tym razem pancerny okazał się w ten sposób, że odrzucił wszelkie polityczne naciski. NIK wydał komunikat, w którym dementuje informacje, jakoby prezes podał się do dymisji, a w kolejnym Banaś wyraził radość, że w prokuraturze będzie mógł się oczyścić z zarzutów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama