fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze ekonomiczne

Piotr Mazurkiewicz: Praca online dla wybranych

Adobe Stock
Barierą w sprawnym przeprowadzaniu pracy czy nauki zdalnej są nie tylko niedobory sprzętowe w domach choć ich nie można lekceważyć. Nawet w dużych miastach często problemem jest przyzwoite szybkie łącze internetowe bez którego kilka osób pod jednym adresem nie jest w stanie korzystać z transmisji online. I z tym już sam obywatel nie jest w stanie nic zrobić.

Potrzeba przestawienia się na prace i naukę zdalną spadła na nas wszystkich nagle i trudno mieć zarzut iż nikt nie był na taki scenariusz przygotowany. Niemniej dopiero wtedy w pełnej krasie zobaczyć można było jak wygląda ucyfrowienie polskich gospodarstw domowych . I od razu widać było, że nie we wszystkich domach jest wystarczająca ilość sprzętu - trudno oczekiwać iż rodzina z trójką dzieci będzie miała od ręki pięć sprawnych komputerów, jeśli rodzice także musieli przejść na prace zdalną. Smartfony przestały wystarczać.

Stąd zmasowane zakupy sprzętu w sklepach internetowych już w lutym, których systemy zatykały się pod nawet kilkutysięcznymi wzrostami liczby transakcji na kamerki internetowe i inne akcesoria, które mogły usprawnić pracę czy naukę online.

Jednak może i nie mniejszym problemem jest dostęp do internetu jak i jakość sygnału. Dopiero wtedy okazało się iż masa ludzi skazana jest na bardzo kapryśną łączność przez sieć bezprzewodową ponieważ nawet w dużych miastach często to wciąż jedyna opcja. w XXI wieku gdzie online mamy wykonywać rzekomo coraz więcej nagle w jednym domu dwa podłączone do internetu komputery oznaczają iż łączność pada. Światłowód jest owszem rozszerzany, ale całe obszary są niedostępne dla  tej usługi ponieważ operator przeprowadził w niepojęty dla kogokolwiek sposób analizy stwierdzając iż dane nieruchomości nie rokują potencjałem i nie dostaną szansy na podłączenie. Można napisać odwołanie choć nie wiadomo do kogo, a na pewno i tak to nic nie da. Mówimy o projektach współfinansowanych ze środków UE które wyglądają jakby były planowane przez przedszkolaki - tym damy światłowód, a tym nie no i co nam kto zrobi. To wygląda na tanią kopię scenariusza nieodżałowanego Stanisława Barei, ale niestety taka jest prawda i to nawet w stolicy kraju z rzekomymi aspiracjami by zaznaczać swoją obecność w technologiach cyfrowych. Zacznijmy może od uporządkowania własnego podwórka, bo na nim wciąż w każdym kącie zalegają różne śmieci, których  za nas nikt nie usunie.Dopiero później ruszajmy na podbór świata.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA