fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koleje

Kopalnie mają kolejowy problem z węglem

Fotorzepa/Rafał Guz
PKP Cargo udostępnia za mało węglarek – twierdzą przedstawiciele kopalń. Pogłębia to problemy spółek ze sprzedażą surowca. Rozładowaniem zatoru na torach zajmą się ministrowie.

NSZZ Solidarność w piśmie skierowanym m.in. do premier Beaty Szydło oraz Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury i budownictwa, żąda wyjaśnień i interwencji w sprawie narastających problemów z przewozami węgla. Jednocześnie oskarża PKP Cargo o nieterminowe podstawianie węglarek lub wręcz ich niepodstawianie w ilości zgłaszanej przez zleceniodawców.

– Węgiel nie jest odbierany z kopalń. Grozi to ich zamknięciami – alarmuje Henryk Grymel, przewodniczący Krajowej Sekcji Kolejarzy NSZZ Solidarność. Tłumaczy, że na przykopalnianych hałdach surowiec już się nie mieści. – Z drugiej strony braki w zapasach węgla występują w elektrowniach, np. w Opolu. Są one poniżej poziomu określonego w polskich regulacjach – twierdzi Grymel.

Brak wagonów

Problemy z węglarkami potwierdzają też spółki. – Braki wagonowe dotyczą wszystkich kopalń JSW, tj. KWK Pniówek, Zofiówka, Borynia, Budryk, Knurów i Szczygłowice. Skutkiem jest obniżenie poziomu sprzedaży węgla i związana z tym utrata korzyści kontraktowych – twierdzi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW. W efekcie firma zmuszona jest ponosić koszty składowania węgla.

Co więcej, trwające od maja niedobory taboru kolejowego pociągają za sobą konieczność ograniczenia produkcji koksu. – Z uwagi na reżim technologiczny dostawy z poszczególnych kopalń muszą być realizowane stosownie do wymogów koksowni. Powyższe uwarunkowanie stanowi również zagrożenie karami z tytułu niewywiązywania się z zakontraktowanych ilości węgla koksowego i koksu – mówi Jabłońska-Bajer. Informuje, że PKP Cargo problemy tłumaczy remontami na torach i wydłużonym czasem obrotu taborem.

Z naszych informacji wynika, że duże problemy w związku z brakiem węglarek mają również kopalnie węgla należące do Polskiej Grupy Górniczej i Bogdanki oraz elektrownie PGE, Enei i Energi. Do chwili zamknięcia tego numeru „Rz" nie otrzymaliśmy od nich odpowiedzi na nasze pytania. Przedstawiciele branży energetycznej wymieniają jednak elektrownie w Opolu, Połańcu i Ostrołęce jako te, które w największym stopniu borykają się z niedoborem paliwa wynikającym z problemów z transportem węgla.

Kosztowne objazdy

PKP Cargo przyznaje się do problemów z zapewnieniem odpowiedniej liczby węglarek. Spółka tłumaczy, że to głównie efekt zamknięć licznych linii kolejowych i związanymi z tym objazdami. W niektórych przypadkach mają one wydłużać trasę nawet o kilkaset kilometrów. PKP Cargo stara się rozwiązać problem m.in. poprawą organizacji przewozów oraz zwiększeniem liczby wykorzystywanych wagonów.

– Trzeba jednak podkreślić, że nawet wzrost liczby udostępnianych klientom wagonów nie jest w stanie poprawić sytuacji, gdy na objazdach zamkniętych linii powstają korki i wydłużają się kolejki oczekujących na przejazd pociągów – poinformowało nas biuro prasowe PKP Cargo.

Skala kłopotów może być duża, ponieważ Cargo wozi ok. trzy czwarte węgla wydobywanego w polskich kopalniach.

Z naszych informacji wynika, że w środę o problemach z węglarkami mają rozmawiać ministrowie infrastruktury i budownictwa oraz energii. Planowane są też spotkania węglowych spółek z przedstawicielami rządu.

W ostatnich latach spółki wydobywcze drastycznie ścięły wydatki na inwestycje. Efektem jest brak w tym roku wystarczającej ilości frontów wydobywczych w kopalniach. Do tego doszły kłopoty geologiczne w PGG. Wiadomo już, że nie uda jej się wydobyć w tym roku zakładanych 32 mln ton surowca. Poza tym wysokie ceny węgla w europejskich portach sprawiły, że krajowym spółkom taniej jest kupować polski węgiel niż ten z importu. Stąd zwiększone zapotrzebowanie na rodzime czarne paliwo.

Koniec z deputatem

W wyniku porozumienia ze związkami zawodowymi Tauron Wydobycie zlikwidował uprawnienie do bezpłatnego węgla dla emerytów i rencistów. Tym samym górniczy emeryci z Tauronu będą mogli skorzystać z jednorazowego świadczenia w wysokości 10 tys. zł, płaconego z budżetu państwa. Deputat wciąż dostają emeryci z Bogdanki. We wtorek zarząd spółki podpisał ze związkami porozumienie, na mocy którego emeryci będą mieli prawo do 10 tys. zł rekompensaty. Ustawę o rekompensacie za utracony deputat przegłosował już Sejm, Senat zajmie się nią w środę. Prawo do bezpłatnego węgla wypowiedziały już emerytom inne firmy wydobywcze. Teraz rząd postanowił wynagrodzić im tę stratę. Przeznaczy na to 2,35 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA