fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koleje

W pociągach więcej pasażerów, ale mniej towarów

Fotorzepa, Piotr Guzik
W styczniu i lutym kolej przewiozła 51,6 mln pasażerów. To o przeszło 7 proc. więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej.

Po ubiegłorocznych wzrostach w przewozach pasażerskich kolej ma wciąż dobrą passę. Jak podaje Urząd Transportu Kolejowego, w lutym wzrost liczby przewiezionych osób był jeszcze wyższy od dwumiesięcznych danych skumulowanych i wyniósł 8,1 proc.

Z uwagi na coraz większe problemy związane z remontami torów i opóźnienia pociągów – w czwartym kwartale ub. roku przeszło jedna dziesiąta pociągów nie dojeżdżała na czas – taki rezultat może wydawać się zaskoczeniem. Ale możliwe, że dzięki powrotowi podróżnych na linie po modernizacji oraz poprawianej oferty, w tym przewoźników samorządowych, trend wzrostowy zostanie utrzymany. Zwłaszcza że każdy z pierwszych trzech miesięcy ub. roku w porównaniu z 2017 r. przyniósł spadek. Dla kolei, która chce być konkurencyjna wobec transportu drogowego, obecna poprawa ma więc kapitalne znaczenie. W 2018 r. udało jej się przewieźć 310 mln pasażerów. To najwięcej od 16 lat.

W pierwszych dwóch miesiącach 2019 r. największy udział w rynku miały Przewozy Regionalne – 27,35 proc. To lepszy wynik niż w okresie styczeń–luty rok wcześniej i w całym roku 2018 (wtedy udział PR wyniósł 26,17 proc.). Wiceliderem rynku okazały się Koleje Mazowieckie (18,75 proc.), na trzecim miejscu znalazło się PKP Intercity (13,39 proc.). Przy czym dwaj ostatni przewoźnicy stracili: ich rynkowy udział w całym roku ubiegłym wynosił odpowiednio 19,24 oraz 14,87 proc. Lepsze niż przed rokiem wyniki (w porównaniu z okresem styczeń–luty) odnotowały natomiast: SKM Warszawa, Koleje Śląskie, Dolnośląskie, Wielkopolskie oraz Łódzka Kolej Aglomeracyjna.

Dla kolei największym wyzwaniem w utrzymaniu przychylności pasażerów będzie rosnąca liczba remontowanych odcinków torów. Już w 2018 r. prawie trzykrotnie zwiększyła się liczba wyłączonych z ruchu odcinków w porównaniu z rokiem poprzednim. A jeśli w pierwszym kwartale 2018 r. inwestycje wymagały ok. 190 zamknięć torowych, to w analogicznym okresie 2019 r. zaplanowano już blisko 250 zamknięć. Takich problemów będzie przybywać, bo skala robót się zwiększa. Wielkość nakładów przewidzianych w Krajowym Programie Kolejowym na 2019 r. wzrośnie do 11 mld zł z 10 mld wydanych na inwestycje w roku 2018. W latach 2020–2021 zakres prac znowu się rozrośnie: nakłady sięgną odpowiednio 12,4 i 12,1 mld zł. To oznacza wydłużenie czasu podróży, większe problemy z punktualnością.

Utrudnienia dotkną zwłaszcza kursujące na długich trasach PKP Intercity. W dodatku przewoźnik ma coraz większe kłopoty z kompletowaniem pociągów. Przedłużają się naprawy uszkodzonych jednostek, zespoły trakcyjne zastępowane są składami wagonowymi. Ostatnio z powodu usterek wycofano pięć dartów, w których pojawiły się problemy z poszyciem. – Część taboru jest wadliwa „od urodzenia", ponadto zbyt późno zaczął się w PKP Intercity program inwestycyjny – komentuje sytuację przewoźnika Adrian Furgalski, wiceprezes zespołu doradców gospodarczych TOR.

Tymczasem większe problemy niż przewoźnicy pasażerscy mają towarowi. Według UTK w pierwszych dwóch miesiącach tego roku przewieźli 38,7 mln ton ładunków, o półtora miliona ton (3,8 proc.) mniej niż rok wcześniej. także luty przyniósł spadek – o 1,8 proc. do 19 mln ton. To odwrotny trend w porównaniu z ub. rokiem: zarówno styczeń, jak i luty 2018 r. przyniosły bowiem wzrost przewozów towarowych i to znaczący – odpowiednio o 22,36 oraz 15,15 proc.

Rosną także opóźnienia. W czwartym kwartale 2018 r. na czas do końcowej stacji przyjechała zaledwie jedna trzecia składów. Średni czas opóźnienia wzrósł do 709 minut w porównaniu z 544 minutami w pierwszym kwartale 2018 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA