Jak podaje agencja AFP, w miejscu najgorszego wypadku nuklearnego na świecie w 1986 roku wybuchł pożar. Poziom promieniowania pozostał w jednak w bezpiecznych granicach.
"Poziomy promieniowania nie wzrosły ani w strefie zamkniętej, ani w sąsiednich obszarach” - podała administracja strefy w oświadczeniu.
"W Kijowie i w samym Czarnobylu, w tym na terenie Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, poziom promieniowania jest znacznie niższy od dopuszczalnych norm. Dlatego proszę się nie martwić" - napisał na Facebooku premier Wołodymyr Hrojsman. "Jeszcze raz podkreślam: sytuacja jest w pełni pod kontrolą" - dodał.
Pożar wybuchł w suchej trawie we wtorek rano, w obszarze wysokiego promieniowania, niecałych 10 kilometrów od elektrowni. Później rozprzestrzenił się na około 10 hektarów lasów - oświadczyła służba ratunkowa w oświadczeniach.
Państwowy organ nadzoru przemysłu jądrowego poinformował także, że nic złego nie stało się na terenie byłej elektrowni jądrowej. Nie jest zagrożona przez ogień.
Z ogniem walczyło ponad 130 strażaków, a także dwa samoloty i śmigłowiec.
Na terenie Czarnobyla często dochodzi do pożarów. Ostatni miał miejsce w czerwcu 2017 roku. Wówczas zapaliło się 25 hektarów lasów w zamkniętej strefie.
Do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 roku. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu, do Grecji oraz Włoch. W strefie wokół Czarnobyla wciąż obowiązuje zakaz osiedlania się ludzi.