fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Polska wódka chroniona w Państwie Środka

Adobe Stock
UE zawarła historyczne porozumienie z Chinami o ochronie oznaczeń geograficznych. Skorzysta polska wódka.

Porozumienie, które wejdzie w życie za rok, przewiduje ochronę 100 europejskich oznaczeń geograficznych w Chinach i 100 chińskich oznaczeń geograficznych w Unii przed podrabianiem i przywłaszczaniem praw. Na liście są m.in: polska wódka (jako jedyny produkt z Polski), Cava, Champagne, Feta, Irish whiskey, Münchener Bier, Ouzo, Porto, Prosciutto di Parma i Queso Manchego, Českobudějovické pivo i Tokaj. Poza polską wódką chronione będą też wódki z Litwy (Originali lietuviška degtine?), Szwecji (Svensk Vodka) i Finlandii (Suomalainen Vodka/Finsk Vodka). Wśród chińskich produktów w wykazie znajdują się na przykład: Pixian Dou Ban (pasta fasolowa Pixian), Anji Bai Cha (zielona herbata Anji), Panjin Da Mi (ryż Panjin) oraz Anqiu Da Jiang (imbir Anqiu). Umowa ma zwiększyć popyt po obu stronach na wysokiej jakości produkty.

Czytaj także: Polskie wódki wśród najlepszych

– Produkty opatrzone europejskimi oznaczeniami geograficznymi są znane na całym świecie ze swojej jakości. Konsumenci są gotowi zapłacić wyższą cenę i mieć pewność co do pochodzenia i autentyczności tych produktów, a jednocześnie lepiej wynagradzać rolników – powiedział Phil Hogan, komisarz ds. rolnictwa.

Produkt z oznaczeniem geograficznym jest średnio 2,23 razy droższy niż podobny bez takiego oznaczenia. To wynik średni, bo np. cena chronionego koniaku przekracza nawet kilka razy cenę brandy, a z kolei cena sera niechronionego oznaczeniem geograficznym może być zbliżona do ceny sera, który takie oznaczenie posiada. Na europejskiej liście dominują produkty z Włoch i Francji (odpowiednio 26 i 25), za nimi znalazły się Hiszpania (12), Portugalia (6), Grecja (6), Niemcy (5), Wielka Brytania (4) oraz Irlandia i Czechy (po 2). Pozostałe 12 państw na liście, w tym Polska, ma po jednym chronionym produkcie.

Czytaj także: Wódka w służbie dyplomacji

Chiny są drugim krajem przeznaczenia, jeżeli chodzi o eksport produktów rolno-spożywczych z UE – sięga on 12,8 mld euro (od września 2018 r. do sierpnia 2019 r.). Jest to również drugi kraj przeznaczenia (9 proc. ogólnej wartości), jeśli chodzi o wywóz z UE produktów chronionych jako oznaczenia geograficzne, w tym win, produktów rolno-spożywczych i napojów spirytusowych. Rynek chiński jest atrakcyjny dla europejskich producentów żywności i napojów, bo szybko rośnie tam klasa średnia zainteresowana znanymi, oryginalnymi, wysokiej jakości produktami europejskimi.

Umowa wymaga jeszcze kilku formalności prawnych i ma wejść w życie przed końcem 2020 r. Cztery lata później zostanie rozszerzony jej zakres poprzez dodanie kolejnych 175 nazw oznaczeń geograficznych z obu stron. Już teraz zostanie podana ta lista i do czasu jej wprowadzenia w życie nie będzie możliwe rejestrowanie ani w Chinach, ani w UE produktów o zbliżonych nazwach.

Na razie lokowanie w Chinach produktów oznaczonych nazwami chronionym w UE nie jest problemem, ale ponieważ wzajemny handel szybko się rozwija, to takie porozumienie wyjaśni sytuację na przyszłość. Dla trzech unijnych serów istnieją sprowadzane z USA, Australii i Nowej Zelandii produkty o takich samych nazwach. Chodzi o grecką fetę oraz włoskie asiago i pecorino romano. Dla tych sprzedawanych już na rynku chińskim produktów wprowadzono okres przejściowy odpowiednio osiem, sześć i trzy lata.

Czytaj także: #RZECZoBIZNESIE: Romuald Lipko: Jest pomysł na Wódkę Suflera

Jako chronione oznaczenia geograficzne zarejestrowano w UE ponad 3300 unijnych nazw. Ochroną objętych jest też ok. 1250 nazw produktów pochodzących z państw spoza UE, głównie dzięki umowom dwustronnym, takim jak ta z Chinami. W kategoriach pieniężnych wartość rynkowa oznaczeń geograficznych UE wynosi ok. 74,8 mld euro, a łącznie produkty chronione oznaczeniami geograficznymi stanowią 15,4 proc. całkowitego unijnego eksportu żywności i napojów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA