fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Odzież najchętniej kupowana online

Adobe Stock
85 proc. Polaków robi e-zakupy. Najwięcej, bo 73 proc., kupuje w ten sposób ubrania – wynika z badania ARC Rynek i Opinia, które „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

Najczęściej ubrania online kupowali mieszkańcy mniejszych miast (50–99 tys. mieszkańców), co wskazało 84 proc. badanych, a jeśli chodzi o wiek badanych, prowadzi grupa 18–24 lata, z wynikiem 82 proc.

– Można się spodziewać, że zainteresowanie zakupami online będzie jednym z trwałych owoców pandemii. Pierwszym większym testem tej tezy będzie wrzesień, kiedy zaczną się powroty do biur i szkół, a Polacy będą musieli uzupełnić garderobę. Pewnie wielu z nich zrobi to przez internet – mówi Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia. – Poza tym ograniczenie formalności związanych ze zwrotem towaru, wymianą czy reklamacją jest dodatkową zachętą – dodaje.

Wyniki sektora potwierdzają firmy, sprzedaż online to ponad 28 proc. przychodów Grupy LPP. – Niestety 99-proc. wzrosty z e-commerce w ostatnim kwartale minionego roku nie zrównoważyły 23-proc. spadku sprzedaży, który spowodowany był czasowymi lockdownami w regionach – mówi wiceprezes Przemysław Lutkiewicz.

Popyt także się zmienił. ARC podaje, że 30 proc. ankietowanych zmniejszyło w czasie pandemii wydatki na odzież. – Wymusiła ona zmiany preferencji. Ze względu na przeniesienie zakupów do sieci popularnością cieszyły się zakupy rzeczy, które nie wymagają przymiarki: torebek, zegarków, biżuterii – mówi Agata Krysiak, doradca na rynku dóbr luksusowych i mody premium. Firma Komar, odpowiedzialna za część kolekcji DKNY czy Ralph Lauren, w ostatnim roku miała wzrost na poziomie 10 proc. – Marki w nowych kolekcjach mniej stawiały na sezonowość, a bardziej na tworzenie ponadczasowych modeli – dodaje.

W efekcie spadło zainteresowanie modą elegancką na rzecz ubrań domowych, w tym kierunku ofertę zmieniła choćby grupa VRG, właściciel marek Vistula czy Wólczanka. – W branży modowej nie ma innej strategii, niż być na bieżąco z trendami i wyprzedzać oczekiwania konsumentów – mówi Radosław Jakociuk, wiceprezes VRG. W efekcie w wizytowych markach jak choćby Vistula czy Bytom pojawiły się np. dresy.

– Trend ubierania się w wygodną, komfortową odzież zostanie z nami na dłużej, a po powrocie do „normalności" wyjdzie z domów na ulice. Świetnym przykładem jest firma The Pangaia – dodaje Agata Krysiak.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA