fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Ludzie w centrum globalnych zmian

Ustępujący prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew uważa, że kluczowy dla gospodarek będzie wzrost produktywności
materiały prasowe
Prezydenci i szefowie rządów krajów regionu, przedstawiciele najważniejszych organizacji międzynarodowych i goście, łącznie ok. 5 tys. uczestników z ok. 100 krajów, przyjechało do stolicy Kazachstanu na XII Forum Ekonomiczne.

„Inspirujący wzrost: ludzie, miasta, gospodarki" to hasło tegorocznego XII Forum Ekonomicznego w stolicy Kazachstanu. Uczestnicy spotkania stawiali człowieka w centrum zachodzących na świecie zmian tak gospodarczych i politycznych, jak i społecznych.

Wydarzenie ciągle oficjalnie ma w nazwie Astanę (Astana Economic Forum; AEF), bowiem parlament zaledwie 20 marca zdecydował o zmianie nazwy stolicy na Nursułtan w geście wobec pierwszego prezydenta, Nursułtana Nazarbajewa. Dzień wcześniej Nazarbajew ogłosił, że ustępuje ze stanowiska, które zajmował od grudnia 1991 r.

W stronę Chin

Geopolityczną wymowę spotkania widać było już od sesji inaugurującej. Kazachstan podkreślał, że chce być w centrum wydarzeń polityczno-gospodarczych w tej części Azji. Swoje atuty podkreślały Gruzja i Armenia.

Ale AEF pokazało także, kto tu jest najważniejszy. I choć Pekin reprezentował „zaledwie" wicepremier, to i tak wszyscy przywódcy zachwalali zalety swoich krajów związane z położeniem na szlaku handlowym Azja–Europa oraz zaangażowanie w chińską Inicjatywę Pasa i Szlaku (One Belt, One Road), czyli budowy nowej drogi handlowej wschód–zachód Nowego Jedwabnego Szlaku.

Prezydent Nursułtan Nazarbajew zaznaczył, że choć Kazachstan startował z najsłabszej pozycji wśród posowieckich sąsiadów, dziś jest wśród 50 największych gospodarek świata. – Kontynuujemy działania, by do 2050 r. znaleźć się w gronie 30 najbardziej rozwiniętych krajów – podkreślił. Przypomniał realizowane na wielką skalę programy infrastrukturalne i przemysłowe.

Wskazał, że Kazachstan wierzy w chińską inicjatywę jednego pasa i jednego szlaku. – Mając sześć tras kolejowych i 11 drogowych prowadzących z Azji przez Kazachstan do Europy, krajów Zatoki Perskiej i innych, jesteśmy w centrum tej inicjatywy – podkreślił.

Armen Sarkisjan, prezydent Armenii, mówił, że wszystko zaczyna się od wizji, od marzenia. I pytał, jaka jest dziś nasza wizja świata za 20–30 lat. Czy ma on być podzielony murami berlińskimi, czy też wolny i zrównoważony. Wskazał, że od globalizacji, także w handlu, nie ma odwrotu. Podkreślał, że to nie jest współczesny wymysł. Globalizacja ma miejsce już od setek lat, od stworzenia Jedwabnego Szlaku.

– Już w średniowieczu Armenia handlowała z całym światem, od Hongkongu po Marsylię – podkreślił Armen Sarkisjan.

O wizji Gruzji jako azjatyckiego hubu w biznesie, inwestycjach, handlu, logistyce i turystyce mówił Mamuka Bachtadze, premier Gruzji. Przypomniał, że jego kraj jako jeden z pierwszych dołączył do Inicjatywy Pasa i Szlaku.

Han Zheng, wicepremier ChRL, przypomniał, że podczas niedawnego II Forum Pasa i Szlaku w Pekinie podpisano kilkadziesiąt umów o współpracy opiewających łącznie na kwotę 64 mld dol.

Moskwa musiała się zadowolić obecnością swojego ramienia finansowego w postaci szefa Sbierbanku, ale na pocieszenie instytucja ta – od lat obecna w Kazachstanie – była sponsorem głównym Forum.

Jednak obserwatorom nie mogła umknąć okładka bieżącego wydania miejscowego euroazjatyckiego magazynu turystycznego, na której znalazło się zdjęcie prezydenta Nazarbajewa z szerokim uśmiechem ściskającego rękę Władimira Putina.

Po pierwsze: ludzie

Nursułtan Nazarbajew wymieniał ryzyka dla globalnego wzrostu, którymi jego zdaniem są dysproporcje w rozwoju państw, napięcia między potęgami handlowymi, presja na kraje rozwijające się, rosnący w siłę populizm oraz odstępowanie od międzynarodowych porozumień ws. broni atomowej i konwencjonalnej. To zaś jego zdaniem może prowadzić do nowego wyścigu zbrojeń, na którym nikt nie skorzysta.

Mówiąc o globalnych wyzwaniach Nazarbajew wskazał, że kluczowy dla rozwoju gospodarek i poprawy konkurencyjności będzie wzrost produktywności. Ocenił, że cyfrowa transformacja zmienia oblicze gospodarek i głównym motorem rozwoju staje się mobilny i twórczy kapitał ludzki. Aby go wykorzystać, potrzebna jest transformacja modeli edukacyjnych. – Do 2030 r. na świecie ok. 375 mln osób, czyli ok. 14 proc. globalnej siły roboczej, będzie potrzebować szkoleń i przekwalifikowania zawodowego – podkreślił.

Przytoczył też prognozy, z których wynika, że do 2050 roku siedmiu na dziesięciu ludzi na świecie będzie mieszkać w miastach. – W związku z tym musimy myśleć o inwestycjach już nie w kategoriach krajów, lecz właśnie miast – uważa Nursułtan Nazarbajew.

Nawiązując do hasła forum Han Zheng powiedział z kolei, że w jego ocenie wpisuje się ono w cele zrównoważonego wzrostu określonego przez ONZ. Wskazał też, że Chiny z przeszło miliardem mieszkańców dysponują największym na świecie kapitałem ludzkim.

Podkreślił, że dla zrównoważonego rozwoju potrzebna jest globalna współpraca. Deklarował też wsparcie dla kazachskich planów rozwoju gospodarczego, jak też programów nakierowanych na podnoszenie jakości życia, w tym także dotyczących smart cities. Bo to właśnie innowacje są jego zdaniem najważniejszym dziś motorem budowy dobrobytu.

– Innowacje są połączone z budową kapitału ludzkiego. Aby osiągnąć sukces w tej dziedzinie, będziemy wspierać edukację i szkolenie wykwalifikowanych specjalistów – dodał Zheng.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA