fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Fitch: dług Polski wzrośnie, ale pozostanie w ryzach

AdobeStock
Wskutek „piątki PiS” deficyt budżetowy Polski zbliży się do 3 proc. PKB, a dług publiczny do 50 proc. PKB – oceniła agencja ratingowa Fitch. Uznała jednak, że nie zmienia to wiarygodności kredytowej kraju.

Agencja utrzymała w piątek ocenę wiarygodności kredytowej Polski w odniesieniu do długoterminowych zobowiązań w walutach obcych na poziomie A-. To siódmy stopień na 24 możliwe. Perspektywa tej oceny pozostaje stabilna, co oznacza, że prawdopodobieństwo jej zmiany w najbliższych latach agencja ocenia jako niskie.

Agencja pochwaliła Polskę za poprawę stanu finansów publicznych w ostatnich latach, ale podkreśliła, że zapowiedziane przez rząd rozluźnienie polityki fiskalnej, m.in. poprzez rozszerzenie programu 500+ i wypłatę emerytalnych „trzynastek", to krok w przeciwnym kierunku. Fitch ocenia, że realizacja programu znanego jako „piątka PiS" w latach 2019-2020 może kosztować nawet 60 mld zł (2,5 proc. PKB).

Ten wzrost wydatków publicznych sprawni, że deficyt sektora finansów publicznych Polski sięgnie w tym roku 2,2 proc. PKB, a w 2020 r. 2,8 proc. PKB, zbliżając się niebezpiecznie do unijnego limitu na poziomie 3 proc. PKB. Dotąd agencja przewidywała, że deficyt ten wyniesie – odpowiednio – 2 i 2,2 proc. PKB, po 0,5 proc. PKB w 2018 r. Rewizja prognoz nie jest na pierwszy rzut oka duża, ale Fitch już wcześniej oczekiwał poluzowania polityki fiskalnej w roku wyborczym.

Agencja podkreśliła, że w związku z historycznymi doświadczeniami spodziewa się, że polski rząd nie złamie reguły wydatkowej (ogranicza tempo wzrostu wydatków publicznych z roku na rok) i utrzyma deficyt sektora finansów publicznych poniżej maksymalnego dopuszczalnego w UE poziomu 3 proc. PKB. Nie oczekuje również znaczącego wzrostu kosztów obsługi długu, tłumacząc, że zapowiedź „piątki PiS" nie wywołała znaczącej przeceny obligacji skarbowych.

Fitch prognozuje, że deficyty na oczekiwanym przez nią poziomie w połączeniu z łagodnym spowolnieniem wzrostu PKB (do 3 proc. w 2020 r.) zwiększą nieznacznie dług publiczny: do 49,6 proc. PKB na koniec 2020 r., z szacunkowych 48,1 proc. PKB w ub.r.

Agencja zrewidowała w dół swoją prognozę inflacji w Polsce, wskazując na ustawowe zamrożenie cen energii dla gospodarstw domowych oraz niewielkie przełożenie przyspieszającego wzrostu płac na dynamikę cen dóbr i usług. Podczas gdy dotąd oceniała, że pod koniec br. inflacja zbliży się do 2,7 proc., obecnie sądzi, że będzie wtedy o 1 pkt proc. niższa. Do końca 2020 r. inflacja wrócić ma do celu NBP (2,5 proc.), ale nie sprowokuje to podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA