fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Emocje sięgnęły zenitu, stopy zostały na ziemi

Bloomberg
Majowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zakończyło się o ponad godzinę później, niż rekordowe dotąd pod tym względem posiedzenie grudniowe. Wynik okazał się jednak zgodny z oczekiwaniami ekonomistów. Stopy procentowe pozostały na dotychczasowym poziomie.

Stopa referencyjna NBP wynosi od maja 2020 r. 0,1 proc. Ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści jednomyślnie oczekiwali, że majowe posiedzenie RPP, które odbyło się w środę, nie przyniesie żadnych zmian.

Teoretycznie do odejścia od rekordowo łagodnej polityki pieniężnej RPP skłaniać mogłaby przyspieszająca inflacja. W kwietniu, jak oszacował wstępnie GUS, wyniosła 4,3 proc., wyraźnie przebijając prognozy ekonomistów. Po tych danych wielu z nich zrewidowało swoje scenariusze inflacyjne. Nie brakuje prognoz, wedle których średnio w 2021 r. inflacja wyniesie 4 proc., po 3,2 proc. w 2020 r. W 2022 r. prawdopodobnie wzrost cen nieco wyhamuje, ale wciąż będzie wyraźnie powyżej celu inflacyjnego NBP na poziomie 2,5 proc., a być może także powyżej górnej granicy pasma dopuszczalnych odchyleń od tego celu (3,5 proc.).

Z drugiej strony, polska gospodarka wciąż zmaga się z konsekwencjami pandemii. I choć już w tym kwartale rozpocznie się prawdopodobnie silne ożywienie, to są to wciąż tylko oczekiwania. Na to w środowym komunikacie zwróciła uwagę RPP. „Dostępne prognozy wskazują, że w najbliższych kwartałach nastąpi ożywienie koniunktury, choć skala i tempo tego ożywienia są obarczone niepewnością. Głównym źródłem niepewności pozostaje dalszy przebieg pandemii i jej wpływ na koniunkturę w kraju i za granicą” – napisała.

Część obserwatorów polityki pieniężnej w majowym komunikacie RPP dostrzegło jednak oznaki zaniepokojenia rosnącą inflacją. Zabrakło w nim bowiem zdania, obecnego jeszcze w kwietniowym komunikacie, że „polityka pieniężna NBP (…) stabilizuje inflację na poziomie zgodnym z celem inflacyjnym NBP w średnim okresie”. Zdaniem ekonomistów z banku Pekao, ta zmiana sprawia, że komunikat można odbierać jako bardziej „jastrzębi” od poprzednich. „RPP mrugnęła i zaczęła małymi kroczkami zaostrzać retorykę” – zauważyli na Twitterze.

Innego zdania są ekonomiści z mBanku. Ich uwagę zwróciło to, że RPP w komunikacie wciąż mówi o możliwości działań poprawiających transmisję polityki pieniężnej. Do takich działań w ostatnich miesiącach należały interwencje – w tym werbalne – na rynku walutowym, zmierzające do osłabienia złotego. „Odjeżdżamy od celu, ale RPP (chyba) nie zamierza nic z tym robić” - zauważyli.

Większość ekonomistów spodziewała się dotąd stabilizacji stóp procentowych na obecnym poziomie co najmniej do II połowy 2022 r., a najprawdopodobniej aż do początku 2023 r. Te oczekiwania były spójne z ocenami prezesa NBP Adama Glapińskiego, że podwyżki stóp nie będą potrzebne do końca jego obecnej kadencji (kończy się w czerwcu przyszłego roku). Wstępny szacunek inflacji w kwietniu w niewielkim stopniu te oczekiwania zmienił. Część ekonomistów zaczęła jednak podkreślać, że tak długotrwałe utrzymywanie polityki pieniężnej na kryzysowym kursie byłoby błędem.

„Niezmiennie zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną stabilne nawet do końca 2022 r., a NBP będzie niechętny, by rozpocząć podwyżki stóp, zanim na zacieśnienie polityki pieniężnej zdecydują się główne światowe banki centralne (głównie EBC). Prognozujemy, że lokalny szczyt inflacji będzie zbliżony do jej poziomów z początku 2020 r. Pomimo lepszych perspektyw gospodarczych w styczniu-lutym 2020 i narastającej inflacji bazowej RPP wtedy nie zareagowała. Tym bardziej teraz według nas RPP będzie chciała przeczekać okres podwyższonej inflacji. Sądzimy jednak, że byłoby dobrze, gdyby ze strony RPP pojawił się jasny sygnał, że jeśli rdzeń procesów inflacyjnych będzie wymykał się spod kontroli, Rada nie zawaha się zareagować” – napisali w komentarzu po środowy posiedzeniu RPP ekonomiści z PKO BP.

Na oczekiwania dotyczące kształtu polityki pieniężnej większy wpływ niż posiedzenie Rady może mieć zaplanowana na piątek wideokonferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA