fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

PiS planuje rekordowy deficyt budżetowy na przyszły rok

Wikimedia Commons
Paweł Szałamacha zaprojektował budżet z prawie 60-miliardową dziurą. Zmieści się jednak w unijnym limicie – pisze Puls Biznesu.

Jak zapowiadał minister finansów w styczniu 2016 r., na jesieni zostanie przedstawiony autorski budżet PiS. Zgodnie z założeniami, deficyt na bieżący rok miał wynieść 54,7 mld zł. Projekt wpływów i wydatków na przyszły rok został już opracowany. Jak informuje Puls Biznesu, ma on zostać wstępnie przeanalizowany przez rząd we wtorek, a jego przyjęcie zaplanowano na specjalnym posiedzeniu Rady Ministrów w czwartek.

Planowany deficyt budżetu państwa w 2017 r. ma nie przekroczyć 59-59,5 mld zł. Zwiększone wydatki państwa są przede wszystkim podyktowane koniecznością sfinansowania programu 500+, na który jak informował dwa tygodnie temu Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, Henryk Kowalczyk, w chwili obecnej brakuje aż 5 mld zł.

Na przyszły rok zaplanowano, że do kasy państwa wpłynie 324 mld zł, o ponad 10 mld zł więcej, niż wynosi prognoza na ten rok. Dochody z VAT, którego stawki pozostaną bez zmian, mają wzrosnąć o 11 proc. do 143 mld zł. Około 10 mld zł ma przynieść zwiększona ściągalność podatków – pisze „PB”.

PiS przekonuje jednak, że unijne wymogi związane z górną granicą deficytu zostaną zachowane, a w razie potrzeby możliwa jest nowelizacja ustawy budżetowej.

- Rząd może jeszcze wprowadzić zmiany, jednak wyższy deficyt budżetowy oznaczałby ryzyko, że cały sektor instytucji rządowych i samorządowych zanotuje dziurę większą niż unijne limity – dowiedział się „PB” od anonimowego źródła z resortu finansów.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA