fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Polski parkiet przespał hossę

Fotorzepa, Robert Gardziński
Wyceny akcji na GPW są niskie, ale trudno doszukiwać się wyraźnych sygnałów odbicia notowań. Niestety nie uzasadniają ich również fundamenty największych firm.

WIG20, bazujący na cenach docelowych akcji z najnowszych rekomendacji, ma wartość niespełna 2330 pkt – wynika z naszych szacunków. Z jednej strony daje to szansę na ponad 7-proc. wzrost względem obecnej wartości indeksu, z drugiej – oznacza tylko powrót na poziomy z początku roku. Co więcej, przestrzeń do zwyżki jest niższa niż jeszcze pół roku temu. Wtedy obliczany przez nas WIG20-teoretyczny sięgał 2500 pkt. Czy w najbliższych miesiącach rzeczywiście nie ma szans na mocniejsze odbicie?

Marcin Materna, szef działu analiz Millennium DM, jest pesymistą, jeśli chodzi o sytuację na rynku akcji w 2020 r. – Spowolnienie koniunktury, wzmocnione kilkoma specyficznymi dla naszej giełdy negatywnymi czynnikami, powoduje, że o hossie możemy zapomnieć – uważa.

Polskie spółki w minionych latach były wyceniane z premią względem zagranicznych konkurentów, ale od momentu demontażu OFE premia topniała, przemieniając się w dyskonto. – W tym czasie GPW „przespała" hossę na zagranicznych rynkach bazowych i teraz, przy końcu cyklu koniunkturalnego na Zachodzie, mamy wiele obaw co do zachowania dużych spółek, w szczególności banków – komentuje Krystian Brymora, dyrektor wydziału analiz DM BDM.

Obecnie ponad połowa spółek tworzących WIG20 jest wyceniana niżej niż w rekomendacjach. Największą przestrzeń do wzrostów brokerzy widzą w przypadku PKN Orlen, Alior Banku, CCC i Lotosu. Na drugim biegunie są JSW, KGHM, mBank czy PGNiG. Dużą niewiadomą pozostaje energetyka. Spółki z tego sektora w ostatnich kilkunastu miesiącach zostały wprawdzie mocno przecenione, ale czynników ryzyka w tej regulowanej przez państwo branży nadal nie brakuje.

– Jeżeli chodzi o przyszłość, to notowania indeksu WIG20 w dużej mierze zależeć będą od napływów i odpływów kapitału zagranicznego. Zakładamy, że obecne spowolnienie koniunktury powinno osiągnąć dołek w 2020 r. i nie przerodzi się w większy kryzys gospodarczy, co powinno przekładać się na poprawę notowań spółek na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych – uważa Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas Bank Polska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA