fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Wybicie WIG20 jeszcze nie teraz

Fotorzepa, Robert Gardziński
Od kilku tygodni WIG20 nie jest w stanie obrać wyraźnego kierunku i porusza się w wąskiej konsolidacji. W czwartek pojawiły się nadzieje na wybicie, jednak finisz WIG20 zawiódł wielu inwestorów.

Przed czwartkową sesją inwestorzy byli w dobrych nastrojach po tym, jak zakończył się handel w Stanach Zjednoczonych. S&P 500 zbliżył się w okolice szczytów z lutego i zarazem najwyższych poziomów w historii. Dlatego większość giełd na Starym Kontynencie rozpoczęła dzień na zielono. Wyjątkiem był niemiecki DAX. WIG20 z kolei po kilkunastu minutach zyskiwał około 0,8 proc. Przypomnijmy, że za nami trzy z rzędu zwyżkowe sesje na GPW. Wzrostem zakończyła się także sesja w czwartek, jednak ostateczny wynik WIG20 z pewnością rozczarował wielu inwestorów.

Jeszcze przed południem WIG20 sięgnął poziomu 1880 pkt i był to zarazem szczyt możliwości kupujących. To w tych okolicach zatrzymał się także w lipcu. W kolejnych godzinach WIG20 stopniowo się osuwał, kończąc sesję z dorobkiem zaledwie 0,13 proc. Nie spełnił zatem zadania i nadziei na wybicie z przedłużającego się trendu bocznego, w którym trwa niemal od początku czerwca. Przynajmniej na ten moment. Jeśli jednak w piątek indeks krajowych blue chips znajdzie się poniżej 1850 pkt, to można się spodziewać zejścia w okolice dolnego ograniczenia trendu bocznego. Jeśli chodzi o poszczególne składowe WIG20, to właściwie przez cały dzień liderem zwyżek pozostawało Dino Polska. Akcje zyskały 4,5 proc. Za Dino plasował się mBank, a dalej Play i PZU. Tabelę zamknęły CD Projekt i PGE.

Dużo więcej niż wśród blue chips działo się z kolei u mniejszych spółek, szczególnie wśród tych związanych z ochroną zdrowia. Na szerokim rynku gwiazdami były Biomed-Lublin, PZ Cormay, a także Global Cosmed. Ich akcje zyskały od 27 do 32 proc. Szczególnie zielono było na mWIG40, do którego należy wspomniany Biomed. W gronie tym wyróżniły się jeszcze AmRest Holdings, Mabion i LiveChat. Ten pierwszy zaprezentował wyniki za II kwartał, które okazały się nieco lepsze od szacunków analityków. Okazało się też, że w tej chwili działa już 96 proc. restauracji zarządzanych przez grupę. mWIG40 zakończył co prawda dzień zwyżką o 1,2 proc., odbił się jednak jak od ściany od poziomu 3700 pkt. Nie po raz pierwszy w ostatnich tygodniach ten poziom sprawia problemy, które były zwiastunem przeceny. Najmocniejszy w tym roku sWIG80 w ostatnich dniach porusza się między 14500 a 15000 pkt. Na rynku obligacji był to bardzo spokojny dzień. Rentowność polskich papierów dziesięcioletnich utrzymuje się w okolicach 1,3 proc.

Sesja w Stanach Zjednoczonych zaczęła się od lekkich zwyżek S&P 500 i zdecydowanych Nasdaq, który szybko dotarł w okolice niedawno ustanowionych historycznych rekordów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA